Z mojej głowy wyskakują pomysły jak popcorn pod wpływem wysokiej temperatury. Większość odkładam na półkę. Ten projekt jednak miał zbyt silny wydźwięk społeczny, aby pozwolić mu pokryć się kurzem. Mieszkamy w królestwie smogu. Do życia potrzebujemy świeżego powietrza. Do współpracy udało mi się namówić niesamowitych twórców, więc sztuką wyraziliśmy nasz protest wobec bezmyślnej wycinki drzew w Krakowie. W dniu 26 kwietnia 2014 r. na terenie prywatnej posesji odbył się performance artystyczny zatytułowany "Skuwam beton, sadzę drzewo".
Grupa Lasem tworzy ubrania malarskie. Najpierw powstaje obraz, potem w procesie deframestracji zostaje on zamieniony w elementy odzieży. Sztuka staje się bliższa ciału w dosłownym tego słowa znaczeniu. Tematem naszego malowidła było drzewo. Pejzaż uzupełniliśmy fragmentem mojego wiersza.
Po dwóch godzinach nasz obraz był gotowy. Scenariusz wydarzenia musieliśmy nieco zmodyfikować z uwagi na kaprysy pogody. Rzęsisty deszcz zaganiał nas pod zadaszenia i testował naszą cierpliwość.
Słońce wyjrzało z ciekawości dopiero podczas akcji skuwania betonu. Zerwanie płyt kamienia sjeneńskiego nie było zbyt trudne. Prawdziwym wyzwaniem okazała się batalia z betonową warstwą pod spodem, ale młodzież walczyła dzielnie. Do pomocy zgłaszali się nawet nasi goście, bez względu na wiek i płeć. Finalnie beton został pokonany i młodzi bohaterowie przystąpili do sadzenia dębu. Wiem, że to tylko kropla w morzu krakowskich potrzeb. Mam jednak nadzieję, że ten nasz drobny gest znajdzie swoich naśladowców.
Na zakończenie Grupa Lasem przeprowadziła deframestrację. Płótno zostało wycięte z ram i skrojone w sukienkę. Zostanie ona wykończona już w pracowni krawieckiej i wtedy będzie można oglądać dzieło w pełnej krasie. A ja ze ścinków naszego obrazu wykonam biżuterię, która dopełni modową kolekcję.
Jeszcze raz pragnę podziękować Grupie Lasem za zaangażowanie i udział w tym projekcie. Dziękuję naszym dzielnym wojownikom, którzy skruszyli beton i zasadzili drzewo. Podziękowania należą się również Mariuszowi Waszkiewiczowi, który podczas naszego wydarzenia służył mieszkańcom pomocą w zakresie redagowania uwag do projektu Studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego dla Krakowa.
Super Moniu. Cieszę się że wszystko się udało. Nie dotarliśmy bo troche u nas chrobowo także do następnego razu. I czekam na uszytą suknie i twoją biżuterie :-). Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia :)
OdpowiedzUsuń