Kalendarium

* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naszyjnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Naszyjnik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 10 listopada 2018

Wyzwanie międzykulturowe #6 Celtowie

Współcześnie kultura celtycka kojarzy się z Wyspami Brytyjskimi. Komiksowi bohaterowie przypominają również o silnych związkach Celtów z Galią. Początków należy jednak szukać na obszarach należących obecnie do Niemiec, pomiędzy Lasem Czeskim a Renem. W okresie rozkwitu plemiona celtyckie występowały na obszarze niemal całej Europy, a ślady ich osadnictwa odnaleziono także w Krakowie. Zachęcam do przypomnienia w swoim rękodziele o dokonaniach tego niezwykłego ludu. Zawdzięczamy Celtom wejście w epokę żelaza, poznanie hutnictwa i kowalstwa, udoskonalenie garncarstwa i wprowadzenie żaren obrotowych. Żabka, pod którą będziecie mogli zostawić linki do swoich dzieł, aktywna będzie do końca grudnia. Regulamin wyzwania dostępny jest TUTAJ.


Jako inspirację przygotowałam makramowy krzyż wykorzystując charakterystyczny splot węzła, którego autorstwo przypisuje się Celtom. Motyw plastyczny został wchłonięty przez inne społeczności, zatracając swoją pierwotną symbolikę. Powszechnie umieszczano go na rzymskich, a później na chrześcijańskich dziełach sztuki. 




środa, 20 lipca 2016

Owalowa fantazja

Niemal zapomniałam o szkolnych obowiązkach i niewiele brakowało, a nie odrobiłabym zadania domowego. Tematem pracy były owale w kilku rzędach.


W wyniku niekontrolowanych eksperymentów z łączeniem żeberek powstał dość abstrakcyjny ptaszek przeznaczony na zawieszkę do naszyjnika. Do wykonania główki wykorzystałam wzór na różyczkę. Następnie dodałam sznurek w innym kolorze i kontynuowałam wyplatanie w trzech rządkach, łącząc je od połowy pracy. Stopniowo zmniejszałam ilość sznurków, więc przy ogonku zostały już tylko te początkowe. Zawieszkę zgłaszam na zaliczenie do makramowej szkoły.



niedziela, 28 lutego 2016

Kuszenie wiosny

Chciałam rozjechać fioletowego kota, ale nie zdążyłam. Luty jest zdecydowanie wybrakowany. Pobiegłam w kierunku wyjścia awaryjnego i zmieniłam filc w kwiatka.


Pracę zgłaszam do krokusowej galerii u Agatki. Mam nadzieję, że wiosna przypomni sobie w końcu o nas i otuli przemarznięte serca ciepłem słonecznych promieni.



niedziela, 15 listopada 2015

Wisior Józefiny

Węzeł Józefiny wplotłam w środku plastikowego kółeczka od nakrętki, ukrytego pod węzłem frywolitkowym. Naszyjnik charakteryzuje się prostotą i skromnością zarówno w formie, jak i w kolorystyce. Wiązany jest na karku z pełną swobodą regulacji długości. Jego przyszła właścicielka nie lubi metalowych zapięć.


Moją pracę podrzucam do galerii przykładów zastosowania węzła Józefiny w listopadowej edycji szkoły makramy u Joasi.



czwartek, 5 listopada 2015

Podarunki

Najpiękniejszym prezentem, jaki w życiu można dostać, jest miłość. Ta najszlachetniejsza ma cztery łapki oraz puszyste futerko. Szukamy dobrych ludzi, którzy chcieliby przygarnąć małą, śliczną dziewczynkę. Została znaleziona pod blokiem, wygłodzona i wystraszona. Nikt nie odpowiedział na rozwieszone w całej okolicy ogłoszenia. Prawdopodobnie ktoś wyrzucił ją z samochodu. Teraz nabrała już sadełka i odzyskała ufność do dwunożnych istot, ale nie może dłużej zostać w domu tymczasowym z powodu alergii dziecka na sierść. Ta ostatnia niedogodność sprawiła, że nazwano kotkę Kłopotem. Poza tym jest rozkoszna, uwielbia pieszczoty, korzysta z kuwety i namiętnie poluje na muchy przebudzone listopadowym słońcem. Czy ktoś chciałby przygarnąć tę półroczną panienkę? Ja, niestety, nie mogę, ponieważ mój kot osobisty ogłasza strajk głodowy, kiedy konkurencja pojawia się w jego prywatnej przestrzeni...


Piękne podarunki wygrałam w konkursach organizowanych przez blogowe koleżanki. Marzenka doskonale wie, że kocham wszystko, co jest kocie i/lub fioletowe. Wyszydełkowała dla mnie kolczyki i naszyjnik. Na kapelusiku i karteczce również pojawił się koci motyw. Majalena osobiście dostarczyła nagrody, więc w końcu mogłam skonfrontować moje wyobrażenia z rzeczywistością. Mam nadzieję, że będzie częściej przylatywać do Krakowa, gdyż nadajemy na tych samych falach. Dostałam od niej kolczyki, wisiorki, broszkę, serducho wypełnione przydasiami i samoznikającą czekoladę (była pyszna). Dziękuję za cudne prezenty.


I ostatni temat w wątku podarunkowym. Czas na podsumowanie mojego candy. W zabawie wzięło udział siedem osób. Jeden komentarz się zdublował, bo mam włączoną moderację i nie kontroluję powiadomień na bieżąco. Poprosiłam przypadkową "sierotkę" o wybranie cyferki z przedziału 1-7, a ona wskazała na trójkę... Dziwny zbieg okoliczności. Do tej osoby trafi nagroda główna. 

Pewnie uważacie, że jedna nagroda to mało? Odnoszę podobne wrażenie. Zatem każda osoba, która się zgłosiła, dostanie ode mnie upominek. Proszę jednak o cierpliwość, bo żyjemy z czasem w separacji. Dodatkowe podarunki przygotowywać będę w chronologicznej kolejności komentarzy, tylko trójeczka wyjdzie przed szereg. Proszę wszystkie uczestniczki o kontakt mailowy celem dogrania szczegółów. Dziękuję Wam za udział w zabawie.


czwartek, 20 sierpnia 2015

Podarunki od Ali

Są takie wirtualne światy, do których zaglądam niemal codziennie, chociaż zazwyczaj kręcę się tam bezszelestnie i nie pozostawiam śladów. Do takich bardzo magnetycznych miejsc należy dom z mozaikami. W trzecią rocznicę istnienia bloga Ala obsypała swoich podglądaczy upominkami. Szczególnie zachwycił mnie urokliwy naszyjnik koralikowo-makramowy i z pewnością będzie mi towarzyszył w wyjątkowych wydarzeniach. Ala, dziękuję za przepiękne prezenty.



wtorek, 20 stycznia 2015

Pozostając w czerwieniach

Powstała kolejna wersja makramowych splotów z drewnianymi koralami. Wiele jest wielbicielek czerwieni. Mam nadzieję, że ta drobna niespodzianka wywoła uśmiech na pewnej twarzy. Fotografia pozostaje, niestety, w wersji szaro-burej, gdyż słońce zapomniało dzisiaj o moim zakątku świata.



czwartek, 15 stycznia 2015

Koralowo

Nie lubię barw ostrych, jaskrawych i prowokujących. Ale szanuję gusty innych ludzi. Czerwony naszyjnik w makramowym splocie z drewnianymi koralikami lepiej układa się na szyi niż na płaskiej powierzchni. Jeśli spodoba się nowej właścicielce, przy najbliższej okazji pokażę Wam go w przestrzennej wersji.



wtorek, 28 października 2014

Mikser Design Market: Jesen u Savamali

Piotrek znalazł to wydarzenie jeszcze przed wyjazdem z Polski. W zasadzie był to jedyny zaplanowany punkt programu. W niedzielę, 26 października br., udaliśmy się do Mikser House, mieszczącego się w Belgradzie przy ul. Karadjordjeva 46, by obejrzeć serbską wersję targów designu i rękodzieła.


Najbardziej zachwyciły mnie kwiaty z cieniutkiej skóry wykonane przez Tatjanę - Tатјана Молчанова-Сикимић.



Zaintrygowały mnie smocze jaja, a ich autorka, Wendy, urzekła mnie swoją serdecznością. Więcej jej wyrobów możecie obejrzeć na jej stronie na FB.


Serbscy rękodzielnicy stosują takie same techniki, co my. Na stoiskach znaleźć można było rękodzieło filcowane na mokro lub uszyte z filcowych arkuszy, soutache, drewniane lub szyte zabawki, przedmioty ozdobione decoupage'm, wykonane z masy fimo, papierowej wikliny, szydełkowane czy malowane. Oprócz biżuterii, dekoracji, zabawek oraz odzieży i dodatków, można było kupić również mydełka, które wyglądały jak kawałki ciasta. Ciekawie prezentowały się lampy zaprojektowane przez firmę Octogon arhitektura&design. Świetnym pomysłem było pakowanie podkoszulków w kartoniki wystylizowane na tetrapaki.








sobota, 16 sierpnia 2014

Warsztaty dla dzieci

Pomysł zorganizowania kreatywnej rozrywki dla dzieci, które pozostały w czasie letnich wakacji w mieście, wyszedł od Barbary Zajączkowskiej, kierowniczki filii nr 3 Krowoderskiej Biblioteki Publicznej. Moim zadaniem było przeprowadzenie warsztatów artystycznych, bezpiecznych dla księgozbioru oraz o niskim stopniu trudności, dostosowanym do możliwości młodych uczestników. Chciałam też zminimalizować koszty materiałowe i przedstawić taką technikę, która wypełni wolne chwile później, już w zaciszu domowym. Mój wybór padł na papierowe koraliki. Zastanawiałam się nad odpowiednim impregnatem w warunkach warsztatowych i w końcu mnie olśniło: lakier do paznokci. Poza właściwościami zabezpieczającymi cechuje się wygodą podczas nakładania.

Fot. Barbara Zajączkowska

W zajęciach, które odbyły się w dniu 5 lipca br., wzięło udział siedmioro dzieci oraz trzy mamy. Nawet trzylatek dzielnie malował swoje paciorki. W procesie twórczym wykorzystaliśmy: stare gazety lub ulotki reklamowe, linijkę, pisak, klej, nożyczki, drewniane wykałaczki, styropian, sznurek i kolorowe lakiery do paznokci. Qullingowe koraliki nanizaliśmy na sznurek i powstały naszyjniki, wisiorki oraz bransoletki. Poniżej przedstawiam moje materiały instruktażowe, natomiast prace wykonane przez dzieci możecie obejrzeć na stronie biblioteki. Technika jest bardzo prosta, ale jeśli ktoś wyrazi zainteresowanie, mogę przygotować tutorial i zdradzić kilka tricków.



piątek, 25 lipca 2014

Festiwalowe pamiątki

Wśród atrakcji Festiwalu ETNOmania znaleźć można wiele ciekawych warsztatów rękodzielniczych. Chętnie wzięłabym udział w każdym z nich, ale po prostu zabrakło czasu. W tym roku wykonałam własnoręcznie jedynie dwa pamiątkowe przedmioty, które umilą oczekiwanie na następną edycję.

Fot. Jakub Włodek

Barbara Kossakowska pozostawiła uczestnikom swoich warsztatów pełną swobodę twórczą. Każdy więc samodzielnie projektował swoją etnokoszulkę. Do dyspozycji mieliśmy farby, kawałki tkanin z ludowymi wzorami, koronki, wstążki i cekiny. Postawiłam na prostotę z nutką abstrakcji. Przód koszulki pomalowałam fioletową farbką w rozmaite esy-floresy, ale dokąd ten labirynt prowadzi, pozostanie moją słodką tajemnicą.

Fot. Maciej Trała

Zatrzymałam się również przy warsztatach biżuteryjnych prowadzonych przez Osikową Dolinę. Technika tworzenia z wiórków drewna osikowego przypomina quilling - cieniutkie paseczki zawija się na drewnianym kołeczku i łączy klejem z kolejnymi elementami. Mój asymetryczny wisior zawieszony na rzemieniu jest luźną wariacją na temat szalonego rowerzysty. Wspomnienia ukryte w koszulce i naszyjniku sprawiają, że uśmiecham się za każdym razem, kiedy zawiesza się na nich mój wzrok.