Kalendarium

* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierścionek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pierścionek. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 października 2014

Mikser Design Market: Jesen u Savamali

Piotrek znalazł to wydarzenie jeszcze przed wyjazdem z Polski. W zasadzie był to jedyny zaplanowany punkt programu. W niedzielę, 26 października br., udaliśmy się do Mikser House, mieszczącego się w Belgradzie przy ul. Karadjordjeva 46, by obejrzeć serbską wersję targów designu i rękodzieła.


Najbardziej zachwyciły mnie kwiaty z cieniutkiej skóry wykonane przez Tatjanę - Tатјана Молчанова-Сикимић.



Zaintrygowały mnie smocze jaja, a ich autorka, Wendy, urzekła mnie swoją serdecznością. Więcej jej wyrobów możecie obejrzeć na jej stronie na FB.


Serbscy rękodzielnicy stosują takie same techniki, co my. Na stoiskach znaleźć można było rękodzieło filcowane na mokro lub uszyte z filcowych arkuszy, soutache, drewniane lub szyte zabawki, przedmioty ozdobione decoupage'm, wykonane z masy fimo, papierowej wikliny, szydełkowane czy malowane. Oprócz biżuterii, dekoracji, zabawek oraz odzieży i dodatków, można było kupić również mydełka, które wyglądały jak kawałki ciasta. Ciekawie prezentowały się lampy zaprojektowane przez firmę Octogon arhitektura&design. Świetnym pomysłem było pakowanie podkoszulków w kartoniki wystylizowane na tetrapaki.








niedziela, 2 marca 2014

Zerwane z tęczy

Wybrałam się na drugi koniec tęczy, aby nazrywać dla Was bukiet soczystych kolorów i umilić Wam ten bury dzień... Upssssss... Słyszę miarowe pukanie w głowę. Rzeczywiście, w niedzielę tęcza jest zamknięta... Zeszłam więc do kuchni. W procesie codziennego zmartwychwstawania zawsze uczestniczy wiaderko kawy, które osładzam sobie mlekiem. Pod zakrętką kartonika znajduje się zawleczka, idealna baza pod pierścionek.



Kółeczka oplotłam makramowym wzorem i wprawiłam oczka z koralików. Moje pierścionki mają jedną wadę - brak możliwości regulowania rozmiarów. Można jedynie pomanipulować za pomocą sznurków. Im grubszego użyję, tym mniejszy będzie obwód. Powiększenie natomiast jest niemożliwe. Siostry Kopciuszka zalecają, aby się tym faktem nie przejmować. Przecież można ociosać paluszek, żeby książę założył na niego obrączkę.







piątek, 3 stycznia 2014

Odpady poprodukcyjne

Pracuję w fabryce, gdzie naturalnym skutkiem produkcji wyspecjalizowanych urządzeń jest powstawanie rozmaitych odpadów. Zazwyczaj trafiają one na skup metali kolorowych, ale przygarnęłam nieco do moich własnych eksperymentów upcyklingowych. Przy użyciu maszyn jubilerskich resztki miedzi i mosiądzu przerobiłam na biżuterię. Poszczególne elementy połączyłam srebrnym lutem.


Pierścionków powstało o wiele więcej, niż mogę pokazać na zdjęciach. Pozostałe, w rozmiarze dziecięcych paluszków, wykonane zostały na nietypowe zamówienie: dla małej poszukiwaczki skarbów. Zakopano je w piaskownicy, aby Julcia mogła z wykrywaczem metalu odkrywać uroki archeologii.


Wyjątkowo pracochłonny okazał się łańcuch ze skrawków mosiężnego arkusza. Drut bazowy uformowałam na walcarce, ale każde ogniwko w naszyjniku lutowałam osobno, starając się przy tym zachować symetrię kształtów i wielkości. Powstały również oryginalne wisiory, na których łączyłam mosiądz z miedzią.


Odpady wykorzystałam również do wykonania broszek, przy których najtrudniejsze dla mnie było wykonanie zapięcia. Nie chciałam jednak wykorzystywać gotowych elementów w moich rękodzielniczych projektach.