Piotrek znalazł to wydarzenie jeszcze przed wyjazdem z Polski. W zasadzie był to jedyny zaplanowany punkt programu. W niedzielę, 26 października br., udaliśmy się do Mikser House, mieszczącego się w Belgradzie przy ul. Karadjordjeva 46, by obejrzeć serbską wersję targów designu i rękodzieła.
Najbardziej zachwyciły mnie kwiaty z cieniutkiej skóry wykonane przez Tatjanę - Tатјана Молчанова-Сикимић.
Zaintrygowały mnie smocze jaja, a ich autorka, Wendy, urzekła mnie swoją serdecznością. Więcej jej wyrobów możecie obejrzeć na jej stronie na FB.
Serbscy rękodzielnicy stosują takie same techniki, co my. Na stoiskach znaleźć można było rękodzieło filcowane na mokro lub uszyte z filcowych arkuszy, soutache, drewniane lub szyte zabawki, przedmioty ozdobione decoupage'm, wykonane z masy fimo, papierowej wikliny, szydełkowane czy malowane. Oprócz biżuterii, dekoracji, zabawek oraz odzieży i dodatków, można było kupić również mydełka, które wyglądały jak kawałki ciasta. Ciekawie prezentowały się lampy zaprojektowane przez firmę Octogon arhitektura&design. Świetnym pomysłem było pakowanie podkoszulków w kartoniki wystylizowane na tetrapaki.
Kalendarium
* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masa fimo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masa fimo. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 28 października 2014
piątek, 31 stycznia 2014
Niedaleko pada jabłko
Mam w domu nieoszlifowany diament. Opiera się jednak konsekwentnie wszelkim próbom artystycznej obróbki. Czasami zdarza się cud i dziecię zabłądzi do mojego świata rękodzielniczego. Ostatnio na blogu wypatrzyła, że w moim warsztacie pojawiła się masa fimo. Kolorowe kosteczki musiały więc szybko zmienić właściciela. Przedstawiam Wam figurki wykonane przez Mitsu. Nie wiem, dlaczego kot ma czerwoną sierść, gdyż autorka nie zdradziła mi tego sekretu.
Panda również kolorystycznie uciekła od oryginału. Mam uzasadnione podejrzenia, że dziecię moje przesiąknięte jest atmosferą zbliżających się Walentynek.
Panda również kolorystycznie uciekła od oryginału. Mam uzasadnione podejrzenia, że dziecię moje przesiąknięte jest atmosferą zbliżających się Walentynek.
czwartek, 30 stycznia 2014
Fikuśne uszko
Zabawiłam się w czerni i bieli. Do mojej kolekcji kolczyków z masy fimo dołączyły azjatyckie misie pandy, a z Antarktydy przywędrowały pingwiny.
Nie byłabym sobą, gdybym nie ulepiła żadnej kociej mordki. A skoro pojawiły się koty, rozpoczęło się polowanie na myszy, a raczej na białe myszki.
Śnieg znajduje się na mojej liście rzeczy absolutnie zbędnych i toleruję wyłącznie ciepłe bałwany. A na karnawałowe szaleństwa przygotowałam wygodne buty.
Nie byłabym sobą, gdybym nie ulepiła żadnej kociej mordki. A skoro pojawiły się koty, rozpoczęło się polowanie na myszy, a raczej na białe myszki.
Śnieg znajduje się na mojej liście rzeczy absolutnie zbędnych i toleruję wyłącznie ciepłe bałwany. A na karnawałowe szaleństwa przygotowałam wygodne buty.
Etykiety:
Kolczyki,
Masa fimo,
Moje prace
środa, 29 stycznia 2014
Słodkie wypieki
Nadeszła pora, aby zebrać plony, jakie wyrosły z ziarenek inspiracji, zasianych w mojej głowie przez Agnieszkę. Na początek pokażę Wam, co zrobiłam podczas prowadzonych przez nią warsztatów. Z masy fimo powstały oponki, czyli pączki z dziurką, z lukrem i kolorową posypką.
Lepiliśmy również inne ciasta. Moje śmietanowe torciki poprzekładałam masą makową. Mam nadzieję, że smakuje Wam takie zestawienie. W domu oczywiście nie poprzestałam na słodyczach. W jakim kierunku poszła moja wyobraźnia, aby wypełnić piekarnik, pokażę Wam jutro.
Lepiliśmy również inne ciasta. Moje śmietanowe torciki poprzekładałam masą makową. Mam nadzieję, że smakuje Wam takie zestawienie. W domu oczywiście nie poprzestałam na słodyczach. W jakim kierunku poszła moja wyobraźnia, aby wypełnić piekarnik, pokażę Wam jutro.
Etykiety:
Kolczyki,
Masa fimo,
Moje prace
środa, 22 stycznia 2014
Miniaturowy świat fantazji i dziecięcych marzeń
W sobotę 18 stycznia poczuliśmy emocje Guliwera podczas podróży do Krainy Liliputów. Piąte spotkanie z cyklu "Pasja sposobem na życie" zorganizowała redakcja portalu mamycel.pl oraz grupa Małopolanki tworzą. Tematem przewodnim prezentacji i warsztatów było tworzenie miniaturek.
Sekrety pracy z masą plastyczną fimo zdradziła Julita Dusza. Pokazała nam m.in. alternatywne narzędzia, jakie można wykorzystywać do produkcji figurek i półproduktów biżuteryjnych, zamiast kosztownego sprzętu specjalistycznego.
Artystycznego pseudonimu Lady Fanaberia używa Dorota Mateusiak, arcymistrzyni miniaturyzacji. Podłoga w Cafe Szafe, gdzie odbyło się nasze spotkanie, zapewne jest mocno teraz porysowana po tym, jak dosłownie opadały nam szczęki na widok precyzyjnie odwzorowanych elementów w skali 1:12. Dorota tworzy bajkowe domki z pełnym wyposażeniem, mini sklepiki i kawiarenki, filuterną biżuterię i zachwycające dekoracje.
Modelinowe cuda Agnieszki Czubali miałam już okazję wielokrotnie podziwiać podczas kolejnych edycji Festiwalu SLOT. Jej słodkie wypieki są tak realistyczne, że ma się ochotę je schrupać.
Dla kreatywnych uczestniczek spotkania najcenniejsza była oczywiście część warsztatowa. Dzięki fachowym wskazówkom Doroty wykonywaliśmy miniaturowe maski karnawałowe. Największe problemy sprawiło wycinanie maleńkich otworów na oczy, ale dla zdolnych paluszków nie ma przecież barier, których nie mogłyby pokonać. Agnieszka przeniosła nas w świat swoich słodkości z masy fimo, więc na naszych stolikach pojawiły się lukrowane donaty i kawałki smakowitych tortów.
Cudownej atmosfery spotkania nie da się opisać zwykłymi słowami. Tam trzeba po prostu być. Polecam Wam rewelacyjny filmik nakręcony przez Zuzę Senkarę. Na pamiątkę pozostają mi wykonane podczas warsztatów maski karnawałowe oraz półprodukty biżuteryjne z masy fimo, które pokażę Wam w pełnej krasie po obróbce termicznej.
Fot. Anita Grzesikowska dzięki uprzejmości mamycel.pl
Sekrety pracy z masą plastyczną fimo zdradziła Julita Dusza. Pokazała nam m.in. alternatywne narzędzia, jakie można wykorzystywać do produkcji figurek i półproduktów biżuteryjnych, zamiast kosztownego sprzętu specjalistycznego.
Julita Dusza
Artystycznego pseudonimu Lady Fanaberia używa Dorota Mateusiak, arcymistrzyni miniaturyzacji. Podłoga w Cafe Szafe, gdzie odbyło się nasze spotkanie, zapewne jest mocno teraz porysowana po tym, jak dosłownie opadały nam szczęki na widok precyzyjnie odwzorowanych elementów w skali 1:12. Dorota tworzy bajkowe domki z pełnym wyposażeniem, mini sklepiki i kawiarenki, filuterną biżuterię i zachwycające dekoracje.
Dorota Mateusiak (Lady Fanaberia)
Modelinowe cuda Agnieszki Czubali miałam już okazję wielokrotnie podziwiać podczas kolejnych edycji Festiwalu SLOT. Jej słodkie wypieki są tak realistyczne, że ma się ochotę je schrupać.
Agnieszka Czubala
Dla kreatywnych uczestniczek spotkania najcenniejsza była oczywiście część warsztatowa. Dzięki fachowym wskazówkom Doroty wykonywaliśmy miniaturowe maski karnawałowe. Największe problemy sprawiło wycinanie maleńkich otworów na oczy, ale dla zdolnych paluszków nie ma przecież barier, których nie mogłyby pokonać. Agnieszka przeniosła nas w świat swoich słodkości z masy fimo, więc na naszych stolikach pojawiły się lukrowane donaty i kawałki smakowitych tortów.
Cudownej atmosfery spotkania nie da się opisać zwykłymi słowami. Tam trzeba po prostu być. Polecam Wam rewelacyjny filmik nakręcony przez Zuzę Senkarę. Na pamiątkę pozostają mi wykonane podczas warsztatów maski karnawałowe oraz półprodukty biżuteryjne z masy fimo, które pokażę Wam w pełnej krasie po obróbce termicznej.
Etykiety:
Artykuły,
Dekoracje,
Masa fimo,
Moje prace
Subskrybuj:
Posty (Atom)











































