Kalendarium

* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

czwartek, 30 listopada 2017

Fioletowy anioł

Na zewnątrz wysypało się białe paskudztwo, zmieniając się w konfrontacji z gruntem w śliską i brudną breję. Zima w mieście całkowicie pozbawiona jest sensu. Malowanie się podkówki na mojej twarzy przerwał dzwonek domofonu. Do drzwi nieśmiało zapukał anioł. Ściślej mówiąc, anielica. Niezwykła, bo fioletowa. Coś niesamowitego! I od razu zrobiło mi się na sercu ciepło, sucho i przyjemnie. Sprawcą mojego nagłego rozpromienienia się była Bożenka.


Anioł jest po prostu piękny. Zwróćcie uwagę na detale. Nie mogę wyjść z podziwu dla precyzji wykonania tych maleńkich frywolitkowych kwiatuszków. A fryzurka pierwsza klasa. W jaki sposób takie cudeńko trafiło w moje łapki? Czysta matematyka i magiczna liczba "sześćdziesiąt siedem". Dziękuję, Bożenko, rewelacyjny prezent. Jestem nim po prostu oczarowana...

PS: W przesyłce była jeszcze czekolada, ale zapewne domyślacie się, że czekoladowy potwór od razu się nią skutecznie zaopiekował.


2 komentarze:

  1. No jakże mogłoby być inaczej, ona musiała być jedynym słusznym kolorze, jakim u Ciebie jest fioletowy :)
    To taki drobiazg, więc cieszę się, że mimo wszystko sprawił przyjemność. Dodam tylko, że to takich kwiatków w koszyczku było 67 szt :)
    U mnie mniej bryjowato, ale fajnie nie jest, więc pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękny jest ten aniołek:)Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń