Uprawianie czarów polega na praktykach wpływania na ludzi, przedmioty, zdarzenia i zjawiska fizyczne za pomocą środków paranormalnych lub okultystycznych. Okultyzm opiera się na wierze w byty lub moce, których istnienia nie można udowodnić, ale dzięki którym uzyskuje się klucz do panowania nad każdą dziedziną. Pozwalają one czytać myśli, poznawać przyszłość, panować nad naturą, porozumiewać się ze zmarłymi lub z istotami z kosmosu. Ezoteryzm oznacza wiedzę tajemną o tym, co jest ukryte. W hermetyzmie i astrologii uważa się, że dusza człowieka i kosmos są ściśle ze sobą powiązane. Podstawę spirytyzmu stanowi przekonanie o możliwości porozumiewania się z duchami osób zmarłych.
Czary natury diabolicznej zostały podzielone na szatańskie nawiedzenie, spowodowane przez demona, który zamieszkał we wnętrzu człowieka, oraz diabelskie opętanie, w którym diabeł z zewnątrz kieruje zachowaniem człowieka i dyktuje mu słowa. Opętaniu często towarzyszą cierpienia fizyczne, niekontrolowane ataki agresji i natrętne myśli nakłaniające do samobójstwa.
Średniowieczne kobiety stosujące praktyki znachorskie pomawiano o konszachty z diabłem. Czarownicom i czarownikom przypisywano pokrewieństwo z kozłem, symbolizującym zło. Poszukiwano na ich ciałach oznak tego pokrewieństwa, sprawdzano, czy stopy nie są kopytami, zaś na czołach wymacywano rogi. Procesy czarownic w Europie rozpoczęły się w 1252 roku po udzieleniu aprobaty przez papieża Innocentego IV na zastosowanie tortur przeciwko heretykom. Oskarżenia o czarostwo padały także w stosunku do osób chorych psychicznie, zaburzonych lub wykazujących ekscentryczne zachowania.
Instrukcja postępowania w procesach o czary, "Młot na czarownice" wydany w 1489 roku, zawierała opisy zachowań typowych wiedźm i sposoby ich wykrywania. Omawiała znane rodzaje czarów, ich skutki i sposoby unieszkodliwiania. Zawierała również przepisy prawne. Do wszczęcia procesu wystarczała denuncjacja. Nie poszukiwano żadnych dowodów potwierdzających wyrządzenie szkód. Podczas przesłuchania stosowano tortury, więc niewinne kobiety przyznawały się do tych bezpodstawnych zarzutów, a nawet wskazywały swoich rzekomych wspólników, żeby ulżyć swoim cierpieniom. Polowania na czarownice trwały przez trzy wieki. Zadecydował o tym przede wszystkim aspekt ekonomiczny. Proceder był wyjątkowo korzystny dla władzy, ponieważ majątek osób skazanych ulegał konfiskacie. Przecież kiedy nie wiadomo, o co chodzi, to chodzi o pieniądze.
* Artykuł opracowany na podstawie książki: A. Grzywa, Magiczna wizja świata, Warszawa 2010
Kalendarium
* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice
czwartek, 7 kwietnia 2016
środa, 6 kwietnia 2016
Wróżby i zaklęcia
Czynność przepowiadania przyszłości, wraz z towarzyszącymi jej obrzędami, nazywamy wróżbą. Istnieje wiele odmian wróżbiarstwa. Do elementów, z których wyczytać można przyszłe wydarzenia należą: karty, kryształowa kula, fusy, dłonie, runy, liczby, fragmenty świętych ksiąg, układ gwiazd czy zjawiska pogodowe. Inkantacje oraz "rzucanie uroku" zalicza się do kategorii zaklęć.
Popularność wróżbiarstwa wynika z odwiecznego pragnienia poznania przyszłości w celu uniknięcia niepowodzeń życiowych i zawodów miłosnych oraz odkrycia najprostszej drogi prowadzącej do sukcesu w wykonywanej pracy i zdobycia majątku. Dzięki rozwojowi technologii z łatwością można skorzystać z porad wróżki. Człowiek, którego nurtuje bieg przyszłych zdarzeń może przez całą dobę skorzystać z telefonu lub z internetu. Wiele czasopism publikuje horoskopy. Specjalne programy telewizyjne prezentują umiejętności jasnowidzów i zachęcają do skorzystania z, często kosztownych, ich usług.
Niektóre wróżby, szczególnie te niosące wiedzę o spodziewanych nieszczęściach, wypadkach, kradzieżach, chorobach czy o śmierci, mogą wytworzyć uczucie bezczynnego stanu oczekiwania na nie jak na fatum lub wymusić podejmowanie prób unikania konkretnych osób, stanowiących według przepowiedni potencjalne zagrożenie. U ludzi podatnych na takie sugestie występują niekorzystne reakcje obronne. Dochodzi do zaburzenia stosunków z krewnymi czy dotychczasowymi przyjaciółmi albo do porzucenia pracy i przewartościowania celów.
* Artykuł opracowany na podstawie książki: A. Grzywa, Magiczna wizja świata, Warszawa 2010
Etykiety:
Artykuły,
Psychologia
wtorek, 5 kwietnia 2016
Przesądy i zabobony
Przesądem nazywamy pogląd bezkrytycznie przyjęty od społeczności, w której żyjemy lub od uznawanego autorytetu. Opiera się na strachu lub na niewiedzy. Właściwie w każdej kulturze pojawiają się przekonania o magicznej właściwości liczb i przypisywana im symbolika. Najbardziej poszkodowana wydaje się być trzynastka, wybrana na patronkę wszelkiego nieszczęścia. Bezpodstawne oskarżenia o przynoszenie pecha, wobec których stanowczo protestuję, skierowano, niestety, również w stronę czarnego kota.
Myślenie przesądne pełni funkcję mechanizmu redukującego lęk lub zwiększającego poczucie własnej siły, ułatwiając przystosowanie się do sytuacji trudnych. Wykonywanie odpowiednich rytuałów rodzi poczucie możliwości oddziaływania na rzeczywistość. Przesądy zakwalifikować można do czterech kategorii. Jedne stanowią składnik poglądu na świat. Inne traktowane są jako czynniki przynoszące szczęście lub z pecha. Kolejna grupa dotyczy tajemnych doznań człowieka, subiektywnych przeżyć czy kontaktów z duchami. Do czwartego rodzaju zalicza się przesądy osobiste związane z wiarą w szczególne właściwości konkretnych przedmiotów lub ich cech. Wspólnym mianownikiem tych przekonań jest fałszywe założenie istnienia związków pomiędzy poszczególnymi zjawiskami.
Odmianą przesądu jest zabobon. Charakteryzuje się wyraźniejszym komponentem behawioralnym. Osoby podatne na takie wierzenia w określonych sytuacjach automatycznie odpukują w niemalowane drewno albo spluwają w celu ochrony przed urokiem, a spotykając kominiarza instynktownie łapią się za guzik. Zawsze wydawało mi się, że "spadająca gwiazda" spełnia życzenia, tymczasem okazuje się, że jej widok zwiastuje śmierć kogoś z bliskich. Ciekawe, że nie znajduje to pokrycia w statystykach umieralności i sierpień, "miesiąc spadających gwiazd", wcale nie prowadzi w tym niechlubnym rankingu.
*Artykuł opracowany na podstawie książki: A. Grzywa, Magiczna wizja świata, Warszawa 2010
Myślenie przesądne pełni funkcję mechanizmu redukującego lęk lub zwiększającego poczucie własnej siły, ułatwiając przystosowanie się do sytuacji trudnych. Wykonywanie odpowiednich rytuałów rodzi poczucie możliwości oddziaływania na rzeczywistość. Przesądy zakwalifikować można do czterech kategorii. Jedne stanowią składnik poglądu na świat. Inne traktowane są jako czynniki przynoszące szczęście lub z pecha. Kolejna grupa dotyczy tajemnych doznań człowieka, subiektywnych przeżyć czy kontaktów z duchami. Do czwartego rodzaju zalicza się przesądy osobiste związane z wiarą w szczególne właściwości konkretnych przedmiotów lub ich cech. Wspólnym mianownikiem tych przekonań jest fałszywe założenie istnienia związków pomiędzy poszczególnymi zjawiskami.
Odmianą przesądu jest zabobon. Charakteryzuje się wyraźniejszym komponentem behawioralnym. Osoby podatne na takie wierzenia w określonych sytuacjach automatycznie odpukują w niemalowane drewno albo spluwają w celu ochrony przed urokiem, a spotykając kominiarza instynktownie łapią się za guzik. Zawsze wydawało mi się, że "spadająca gwiazda" spełnia życzenia, tymczasem okazuje się, że jej widok zwiastuje śmierć kogoś z bliskich. Ciekawe, że nie znajduje to pokrycia w statystykach umieralności i sierpień, "miesiąc spadających gwiazd", wcale nie prowadzi w tym niechlubnym rankingu.
*Artykuł opracowany na podstawie książki: A. Grzywa, Magiczna wizja świata, Warszawa 2010
Etykiety:
Artykuły,
Psychologia
poniedziałek, 4 kwietnia 2016
Magia słowa
Opis powstawania świata w wierzeniach wielu ludów zawiera sceny nazywania, utożsamiane ze stwarzaniem. Księgi pisane były świętym językiem, a wszelkie przypadki deformacji tekstu wiązały się z utratą mocy słowa. Rozkwit magii zawodowej w Europie przypadł na okres średniowiecza. Alchemicy tworzyli magiczne formuły oddziaływania na rzeczywistość, stosowali je i pilnie strzegli przed niewtajemniczonymi. Przeżytki pogańskich wierzeń i rytuałów wzbudzały podejrzenie o konszachty z diabłem i stawały się obiektem zainteresowania Wielkiej Inkwizycji. Najstarszym polskim dokumentem mówiącym o stosowaniu czarów i zaklęć jest poradnik dla spowiedników napisany w XIII wieku w cysterskim klasztorze w Rudach przez brata Rudolfa. Do legalnego działania słowem uprawniony był Bóg, reprezentowany przez swoich ziemskich przedstawicieli, czyli duchowieństwo, którzy wykorzystywali teksty egzorcyzmów i klątw.
Twórcą socjologicznej teorii magii był Marcel Mauss. Wyodrębnił w niej trzy podstawowe elementy: osobę wykonawcy (czarownika), działanie magiczne (obrzędy) i wyobrażenie (zbiorowe pojęcie, dotyczące skutków obrzędu). Rozróżnił dwa typy obrzędów: manualne oraz oralne, czyli zaklinania. Według niego, czary oralne precyzują i uzupełniają obrzęd manualny, a nawet mogą go zastąpić. Każdy gest obrzędowy zawiera jakieś zdanie. Z tego punktu widzenia obrzęd manualny może być traktowany jako przykład niemego zaklęcia, w którym gest jest znakiem i mową.
Szczególne piętno magia słowa odcisnęła na folklorze. Do tej pory funkcjonują w nim zaklęcia, przysłowia, łańcuszki szczęścia, przezwiska, symbolika znaków własnościowych, napisy na drzewach, broni, szyldach, nagrobkach, wyliczanki dziecięce, magiczno-religijne postawy wartościowania i stereotypy obrazowania. Magiczna władza słowa nad człowiekiem wyraża się także w wierzeniach i zabobonach kierującym ludzkim postępowaniem poprzez przypisywanie historycznej i legendarnej funkcji imion własnych. Do powszechnie stosowanych magicznych aktów mowy należą klątwy rodzicielskie i błogosławieństwa przedślubne.
Rytuały werbalne polegają na nadawaniu przedmiotom określonych cech poprzez wywoływanie ich nazwy. Działania magiczne mogą być realizowane w dwóch wymiarach. W rytuałach pozytywnych wymaga się wymawiania pewnych słów, aby przez ich wypowiedzenie urzeczywistnić odnośne przedmioty i zjawiska. W rytuałach negatywnych natomiast, należy unikać pewnych słów, aby przez ich wygłaszanie nie sprowadzić niepożądanych skutków. Taka tradycyjna formuła, wygłoszona w stosownym miejscu i czasie, ma oddziaływać za pośrednictwem wypowiadającego ją na siły ponadludzkie.
Zjawisko magii powinno być rozpatrywane w trzech sferach swojego występowania: jako magia chrześcijańska, magia okultystyczna i magia życia codziennego. "Ludowy katolicyzm" zawiera wiele wątków, w których odnaleźć można cechy pogańskie. Magia okultystyczna obejmuje zjawiska otoczone nimbem tajemniczości i niezwykłości, łącznie z magią zawodową, która stała się modnym przejawem kontrkultury. Magia codzienna porusza się po nieuświadomionym i mechanicznym obszarze przesądnego i irracjonalnego postępowania. Wiarę w zabobony podzielają nawet wykształcone osoby.
* Artykuł opracowany na podstawie książki: A. Chudzik, Mowne zachowania magiczne, Kraków 2002
Twórcą socjologicznej teorii magii był Marcel Mauss. Wyodrębnił w niej trzy podstawowe elementy: osobę wykonawcy (czarownika), działanie magiczne (obrzędy) i wyobrażenie (zbiorowe pojęcie, dotyczące skutków obrzędu). Rozróżnił dwa typy obrzędów: manualne oraz oralne, czyli zaklinania. Według niego, czary oralne precyzują i uzupełniają obrzęd manualny, a nawet mogą go zastąpić. Każdy gest obrzędowy zawiera jakieś zdanie. Z tego punktu widzenia obrzęd manualny może być traktowany jako przykład niemego zaklęcia, w którym gest jest znakiem i mową.
Szczególne piętno magia słowa odcisnęła na folklorze. Do tej pory funkcjonują w nim zaklęcia, przysłowia, łańcuszki szczęścia, przezwiska, symbolika znaków własnościowych, napisy na drzewach, broni, szyldach, nagrobkach, wyliczanki dziecięce, magiczno-religijne postawy wartościowania i stereotypy obrazowania. Magiczna władza słowa nad człowiekiem wyraża się także w wierzeniach i zabobonach kierującym ludzkim postępowaniem poprzez przypisywanie historycznej i legendarnej funkcji imion własnych. Do powszechnie stosowanych magicznych aktów mowy należą klątwy rodzicielskie i błogosławieństwa przedślubne.
Rytuały werbalne polegają na nadawaniu przedmiotom określonych cech poprzez wywoływanie ich nazwy. Działania magiczne mogą być realizowane w dwóch wymiarach. W rytuałach pozytywnych wymaga się wymawiania pewnych słów, aby przez ich wypowiedzenie urzeczywistnić odnośne przedmioty i zjawiska. W rytuałach negatywnych natomiast, należy unikać pewnych słów, aby przez ich wygłaszanie nie sprowadzić niepożądanych skutków. Taka tradycyjna formuła, wygłoszona w stosownym miejscu i czasie, ma oddziaływać za pośrednictwem wypowiadającego ją na siły ponadludzkie.
Zjawisko magii powinno być rozpatrywane w trzech sferach swojego występowania: jako magia chrześcijańska, magia okultystyczna i magia życia codziennego. "Ludowy katolicyzm" zawiera wiele wątków, w których odnaleźć można cechy pogańskie. Magia okultystyczna obejmuje zjawiska otoczone nimbem tajemniczości i niezwykłości, łącznie z magią zawodową, która stała się modnym przejawem kontrkultury. Magia codzienna porusza się po nieuświadomionym i mechanicznym obszarze przesądnego i irracjonalnego postępowania. Wiarę w zabobony podzielają nawet wykształcone osoby.
* Artykuł opracowany na podstawie książki: A. Chudzik, Mowne zachowania magiczne, Kraków 2002
Etykiety:
Artykuły,
Psychologia,
Religie świata
niedziela, 3 kwietnia 2016
Klasyfikacja magii
Pod pojęciem magia kryje się nieskończona liczba praktyk. Różnią się celem, ponieważ działania magiczne służą do zaspokojenia każdego rodzaju pragnień. Realizowane mogą być przy pomocy odmiennych metod i różnorodnych narzędzi. Łączy je nieosobowa natura mocy, którą próbuje się przymusić do służenia człowiekowi. Klasyfikacji magii podjął się James H. Leuba.
Do pierwszej grupy przyporządkował czynnik nieobecności jakiejkolwiek idei mocy, przypisanej operatorowi lub jego narzędziom, przechodzącej z nich na obiekt, przedmiot sztuki magicznej. Należą tutaj przede wszystkim przykłady magii sympatycznej, zwyczaje związane z tabu, uroki, ciągnięcie losów przy wykluczeniu sprawowania pieczy przez ducha lub bóstwa nad losowaniem oraz przesądy, takie jak lęk przed piątkiem i liczbą trzynaście czy wiara w szczęście przypisywane czterolistnej koniczynie lub podkowie. Efekt magiczny następuje po domniemanej przyczynie, bez mediacji mocy.
Magia przyporządkowana do drugiej grupy opiera się na założeniu, że moc, która nie posiada charakteru osobowego, jest przynależna czarownikowi, narzędziom używanym przez niego lub stosowanym substancjom. Przechodzi ona do obiektu lub na niego oddziałuje. Stanowi podstawę wielu uroków i licznych przykładów magii przenośnej. Doskonałym przykładem takiej przechodzącej bezosobowej mocy jest mana.
Trzecia klasa wydzielona została dla sytuacji, w których czarownik czuje, że czynnikiem sprawczym jest wysiłek jego woli. Obejmuje ona zaklęcia, inkantacje i ceremonialne klątwy. Granice takiego podziału okazują się jednak niezwykle płynne i mgliste. Emocjonalny charakter magii nie pozwala się zaszufladkować. Nierzadko mana, która jest bezosobową siłą zmagazynowaną w roślinach, kamieniach, zwierzętach czy ludziach, może przybierać cechy prawdziwie osobowe, transformując się w samo bóstwo.
*Artykuł opracowany na podstawie książki: J. H. Leuba, Psychologiczne źródła i natura religii, Katowice 2013
Do pierwszej grupy przyporządkował czynnik nieobecności jakiejkolwiek idei mocy, przypisanej operatorowi lub jego narzędziom, przechodzącej z nich na obiekt, przedmiot sztuki magicznej. Należą tutaj przede wszystkim przykłady magii sympatycznej, zwyczaje związane z tabu, uroki, ciągnięcie losów przy wykluczeniu sprawowania pieczy przez ducha lub bóstwa nad losowaniem oraz przesądy, takie jak lęk przed piątkiem i liczbą trzynaście czy wiara w szczęście przypisywane czterolistnej koniczynie lub podkowie. Efekt magiczny następuje po domniemanej przyczynie, bez mediacji mocy.
Magia przyporządkowana do drugiej grupy opiera się na założeniu, że moc, która nie posiada charakteru osobowego, jest przynależna czarownikowi, narzędziom używanym przez niego lub stosowanym substancjom. Przechodzi ona do obiektu lub na niego oddziałuje. Stanowi podstawę wielu uroków i licznych przykładów magii przenośnej. Doskonałym przykładem takiej przechodzącej bezosobowej mocy jest mana.
Trzecia klasa wydzielona została dla sytuacji, w których czarownik czuje, że czynnikiem sprawczym jest wysiłek jego woli. Obejmuje ona zaklęcia, inkantacje i ceremonialne klątwy. Granice takiego podziału okazują się jednak niezwykle płynne i mgliste. Emocjonalny charakter magii nie pozwala się zaszufladkować. Nierzadko mana, która jest bezosobową siłą zmagazynowaną w roślinach, kamieniach, zwierzętach czy ludziach, może przybierać cechy prawdziwie osobowe, transformując się w samo bóstwo.
*Artykuł opracowany na podstawie książki: J. H. Leuba, Psychologiczne źródła i natura religii, Katowice 2013
Etykiety:
Artykuły,
Psychologia,
Religie świata
sobota, 2 kwietnia 2016
Myślenie magiczne
Filarem myślenia magicznego jest przeświadczenie o możliwości oddziaływania na naturę. Magia homeopatyczna opiera się na zasadzie, że podobne powoduje podobne. Magia przenośna zakłada kontagialność rzeczy. Przedmioty, które pozostawały w styczności, nadal na siebie wpływają. W procesie konstruowania i uruchamiania systemu takiego myślenia zachodzi sprzężenie potrzeby wiary w magię z nieprzewidywalnością ludzkiej egzystencji i nieuchronnością śmierci. W sytuacjach newralgicznych, które zdają się zależeć wyłącznie od przypadku i nad którymi nie można w sposób zobiektywizowany zapanować, w obliczu własnej bezsilności, ludzie usiłują nadać słowu moc sprawczą. Siła myślenia magicznego tkwi w jego uśpionej naturze oraz paradoksalnie w jego pozornym braku sensu, będącym „prasensem” sensów wtórnych.
Słowo magia wywodzi się ze staroperskiego określenia magu, oznaczającego tego, który ma moc. W symbolice i myśleniu magicznym zawierają się wszystkie zjawiska, których nie można wytłumaczyć w sferze racjonalnej. Magia uznana jest za efekt niezrozumienia różnicy pomiędzy analogią a związkiem przyczynowo-skutkowym. Wyrosła z błędnie interpretowanych fenomenów łączących się z egzystencjalnymi problemami życia i śmierci. U jej podstaw stoi potrzeba trzymania pieczy nad poczuciem bezpieczeństwa i sprawowania kontroli nad nieprzewidywalnym losem, indywidualnym i społecznym. Pojawiają się w niej cztery zasadnicze elementy strukturalne: przedmioty do obrzędu magicznego (np. napoje, amulety, talizmany), magiczne słowa i formuły, sam ryt magiczny i uwarunkowania, którym podlega mag dokonujący obrzędów. Rytuały wyrażają magiczne podejście do rzeczywistości. Wynikają z odwiecznej tęsknoty człowieka za ingerencją w swoje przeznaczenie. U podstaw magii nie leży wiara, zaufanie i nadzieja na wysłuchanie, ale „tajemna” wiedza na temat automatycznych związków oddziaływania.
Magia opiera się na „społecznej wierze w skuteczność jej zabiegów”. Wyzwala przede wszystkim kontekst antropologiczny człowieka (nie)dokonującego analizy wolicjonalnej oraz (nie)myślącego o sobie jako o podmiocie tych działań. Kluczem do jej zrozumienia jest wymiar praktyczny, czyli zaspokojenie potrzeby zmiany stanu zgodnie z pragnieniem nadawcy. Nie przeszkadza tu nieświadomość różnicy między analogią a związkiem przyczynowym. Postulat traktowania magii jako pierwszej intelektualnej fazy rozwoju ludzkiej kultury odegrał ogromną rolę w badaniach nad dziejami cywilizacji.
Świat mityczno-magiczny, w którym wszystko przesycone jest wartościami, a przedmioty czują i myślą, systematycznie wypierany jest przez myślenie naukowe, ograniczające własności subiektywne na rzecz obiektywnych. Myślenie magiczne, determinowane kulturą i historią, przybiera na przestrzeni wieków różne formy. Podstawę, na której są zbudowane, niezmiennie stanowi uniwersalny, ponadhistoryczny i ponad przestrzenny rdzeń. Tradycja dostarcza współczesności gotowych wzorców. Jednostka nie zastanawia się nad logiką następujących po sobie czynności ani nie próbuje usprawiedliwiać swojego postępowania. Człowiek od chwili narodzin wprowadzany jest w grupowo zdeterminowane wyobrażenia, które formują jego percepcję. W przeciwieństwie do nauki, magia zdominowana jest przez emocje. Przejawy myślenia mitycznego nie są przywilejem ludzi sprzed epok, ale postawą wciąż aktualną, której zakres i moc przeplatają się z racjonalnością dzisiejszego człowieka w zróżnicowanym zakresie. Charakterystyczny dla społeczeństw pierwotnych typ myślenia magicznego ewoluował z czasem w kierunku większej dysocjacji poszczególnych sfer oraz dziedzin życia, co nie oznacza, że całkowicie zanika w społeczeństwach reprezentujących inny typ kultury. Magia zaspokaja pragnienie zrozumienia tego, co jest konstruktem doznań pozazmysłowych, nieuświadomionych symboli i mitycznych cieni, uśpionych w zakamarkach ludzkiego umysłu.
*Artykuł opracowany na podstawie książki: M. Buchowski, Magia. Jej funkcje i struktura, Poznań 1986
Słowo magia wywodzi się ze staroperskiego określenia magu, oznaczającego tego, który ma moc. W symbolice i myśleniu magicznym zawierają się wszystkie zjawiska, których nie można wytłumaczyć w sferze racjonalnej. Magia uznana jest za efekt niezrozumienia różnicy pomiędzy analogią a związkiem przyczynowo-skutkowym. Wyrosła z błędnie interpretowanych fenomenów łączących się z egzystencjalnymi problemami życia i śmierci. U jej podstaw stoi potrzeba trzymania pieczy nad poczuciem bezpieczeństwa i sprawowania kontroli nad nieprzewidywalnym losem, indywidualnym i społecznym. Pojawiają się w niej cztery zasadnicze elementy strukturalne: przedmioty do obrzędu magicznego (np. napoje, amulety, talizmany), magiczne słowa i formuły, sam ryt magiczny i uwarunkowania, którym podlega mag dokonujący obrzędów. Rytuały wyrażają magiczne podejście do rzeczywistości. Wynikają z odwiecznej tęsknoty człowieka za ingerencją w swoje przeznaczenie. U podstaw magii nie leży wiara, zaufanie i nadzieja na wysłuchanie, ale „tajemna” wiedza na temat automatycznych związków oddziaływania.
Magia opiera się na „społecznej wierze w skuteczność jej zabiegów”. Wyzwala przede wszystkim kontekst antropologiczny człowieka (nie)dokonującego analizy wolicjonalnej oraz (nie)myślącego o sobie jako o podmiocie tych działań. Kluczem do jej zrozumienia jest wymiar praktyczny, czyli zaspokojenie potrzeby zmiany stanu zgodnie z pragnieniem nadawcy. Nie przeszkadza tu nieświadomość różnicy między analogią a związkiem przyczynowym. Postulat traktowania magii jako pierwszej intelektualnej fazy rozwoju ludzkiej kultury odegrał ogromną rolę w badaniach nad dziejami cywilizacji.
Świat mityczno-magiczny, w którym wszystko przesycone jest wartościami, a przedmioty czują i myślą, systematycznie wypierany jest przez myślenie naukowe, ograniczające własności subiektywne na rzecz obiektywnych. Myślenie magiczne, determinowane kulturą i historią, przybiera na przestrzeni wieków różne formy. Podstawę, na której są zbudowane, niezmiennie stanowi uniwersalny, ponadhistoryczny i ponad przestrzenny rdzeń. Tradycja dostarcza współczesności gotowych wzorców. Jednostka nie zastanawia się nad logiką następujących po sobie czynności ani nie próbuje usprawiedliwiać swojego postępowania. Człowiek od chwili narodzin wprowadzany jest w grupowo zdeterminowane wyobrażenia, które formują jego percepcję. W przeciwieństwie do nauki, magia zdominowana jest przez emocje. Przejawy myślenia mitycznego nie są przywilejem ludzi sprzed epok, ale postawą wciąż aktualną, której zakres i moc przeplatają się z racjonalnością dzisiejszego człowieka w zróżnicowanym zakresie. Charakterystyczny dla społeczeństw pierwotnych typ myślenia magicznego ewoluował z czasem w kierunku większej dysocjacji poszczególnych sfer oraz dziedzin życia, co nie oznacza, że całkowicie zanika w społeczeństwach reprezentujących inny typ kultury. Magia zaspokaja pragnienie zrozumienia tego, co jest konstruktem doznań pozazmysłowych, nieuświadomionych symboli i mitycznych cieni, uśpionych w zakamarkach ludzkiego umysłu.
*Artykuł opracowany na podstawie książki: M. Buchowski, Magia. Jej funkcje i struktura, Poznań 1986
Etykiety:
Artykuły,
Psychologia,
Religie świata
czwartek, 31 marca 2016
Zagadkowa zabawa - pytanie 3
Nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, ale punktowane będą zarówno odpowiedzi prawidłowe, jak i te z przymrużeniem oka. Zapraszam do zabawy.
Proszę zapoznać się z regulaminem. Na Wasze propozycje rozwiązania trzeciego zadania czekam do 1 maja 2016 r. do godziny 23:59.
Proszę zapoznać się z regulaminem. Na Wasze propozycje rozwiązania trzeciego zadania czekam do 1 maja 2016 r. do godziny 23:59.
Pytanie nr 1:
Czy zdjęcie zrobione zostało w miejscu sakralnym czy może z religią nie ma nic wspólnego?
Pytanie nr 2:
Wymień jedno z "zakazanych miejsc", w którym nigdy nie powinnam się znaleźć, ale wrodzona ciekawość skłoniła mnie do jego zwiedzania?
Etykiety:
Fotografia,
Historia sztuki,
Wyzwanie
wtorek, 29 marca 2016
Druga połowa
Front mojej kartki ślubnej zdobi umowna wizja tulipanów. Paski powycinałam z kolorowego bloku technicznego i skręciłam na wykałaczce. Wnętrze i dodatkowe zastosowanie kartki obejrzeć możecie w poprzednim poście. Młoda para zamiast bukietów woli dostać wino, ale myślę, że w tej postaci kwiaty się spodobają, a zwłaszcza ich ukryta zawartość. Przekonam się o tym za trzy tygodnie.
Tę część pracy zgłaszam do kwiatowego wyzwania u Agatki. Liczę też na element zaskoczenia, bo ja przecież "niekartkowa" jestem.
Tę część pracy zgłaszam do kwiatowego wyzwania u Agatki. Liczę też na element zaskoczenia, bo ja przecież "niekartkowa" jestem.
Etykiety:
Moje prace,
Quilling,
Scrapbooking,
Wyzwanie
poniedziałek, 28 marca 2016
Pół kartki
Musiałam pogodzić permanentny brak czasu z regulaminami wyzwań. Powstała kartka ślubna o podwójnym zastosowaniu. Z jednej strony, tradycyjnie, zawiera życzenia, natomiast z drugiej, posłuży jako zabawna skrytka na prezent. Państwo młodzi zażyczyli sobie gotówkę, więc prawdziwe banknoty umieścimy w tej kieszonce "na czarną godzinę". Szybkę wykonałam ze sztywnego kawałka plastiku. Wbrew instrukcji, nie trzeba będzie jej rozbijać, wystarczy lekko odchylić. Pozostałe elementy powycinałam z kolorowego bloku technicznego. Drugą część karteczki pokażę w następnym poście.
Mam nadzieję, że zaskoczę Danutkę nietypową formą mojej pracy, gdyż powszechnie wiadomo, że nie jestem kartkowa. Kolor bazowy najwierniej zapisał się na ostatniej fotografii. Liczę, że spełni wszystkie wymagania szczypiorkowego wyzwania. Najbardziej lubię szczypiorek jako ukoronowanie wielowarzywnej kanapki.
Mam nadzieję, że zaskoczę Danutkę nietypową formą mojej pracy, gdyż powszechnie wiadomo, że nie jestem kartkowa. Kolor bazowy najwierniej zapisał się na ostatniej fotografii. Liczę, że spełni wszystkie wymagania szczypiorkowego wyzwania. Najbardziej lubię szczypiorek jako ukoronowanie wielowarzywnej kanapki.
Etykiety:
Moje prace,
Quilling,
Scrapbooking,
Wyzwanie
niedziela, 27 marca 2016
Stokrotka
Stokrotki zrobiłam dwa tygodnie temu z myślą o pewnym projekcie. Z braku czasu musiałam zmienić koncepcję i zostały w formie skromnego bukiecika. Inspirację podesłała Majalena na blogu D.I.Y. Wielkie umysły myślą podobnie, właśnie zauważyłam, że u niej też pojawiły stokrotki. Moja modyfikacja polega na ponacinaniu również środka kwiatka w drobne paseczki i na zaokrągleniu brzegów płatków. Całość zamocowałam na wykałaczce i okleiłam bibułą. Wykorzystałam materiały z odzysku - żółte ulotki, białe marginesy z niepotrzebnych już wydruków oraz zieloną bibułę, która wcześniej służyła jako opakowanie.
Etykiety:
Dekoracje,
Ekosztuka,
Moje prace,
Quilling
Subskrybuj:
Posty (Atom)













