Kalendarium

* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

środa, 15 maja 2013

Oczami radzieckiej zabawki

Poniedziałkowy wieczór 13 maja spędziłam w Międzynarodowym Centrum Kultury. Gdzieś na ulicy mój wzrok przypadkowo zawisł na fioletowym plakacie (wykrywacz fioletów jest urządzeniem wyjątkowo czułym) i wychwycił słowa "radziecki i rosyjski underground". To wystarczyło, aby ciekawość moja wpisała wydarzenie do terminarza moich spraw priorytetowych. Fascynują mnie wszelkie projekty leżące daleko od mainstreamu.

Z Konstantym Usenko

Konstanty Usenko urodził się w Warszawie, choć zdecydowana większość jego genów pochodzi zza wschodniej granicy. Jego życie ściśle związane jest z muzyką - gra na wiolonczeli, współpracuje z wieloma zespołami punkowymi, nowofalowymi i industrialnymi (The Leszczers, Najakotiva, Super Girl Romantic Boys, 19 Wiosen), para się dziennikarstwem, pisze teksty piosenek, organizuje trasy koncertowe rozmaitych kapel. Rozmowę wokół antologii radzieckiego i rosyjskiego undergroundu, zebranej w debiutanckiej książce pod tytułem "Oczami radzieckiej zabawki", poprowadził dziennikarz muzyczny Leszek Gnoiński. W tle pobrzmiewały teledyski legend alternatywnej sceny muzycznej, jak na przykład NOM, Barto, DDT, Garri Topor, Kino i innych.


Nadeszła pora na pytania z sali, a wtedy zrobiło się wesoło. Pewna starsza pani wyraziła głębokie rozczarowanie brakiem obiecanych na afiszach zabawek, dla których specjalnie z podkrakowskiej miejscowości przyjechała. Autor wyjaśnił, że chodziło mu o losy pokolenia, które wychowało się na radzieckich bajkach i bawiło się radzieckimi zabawkami. Pani jednak pozostawała nieugięta w swoim świętym oburzeniu, że "przecież książki powinny być tytułowane dosłownie, bez żadnych literackich udziwnień, aby ludzie nie byli zdezorientowani". Pozostałe pytania publiczności już dotyczyły muzyki, a po spotkaniu Konstanty rozdawał autografy i nawet Leszek ustawił się w kolejce ze swoim egzemplarzem książki. Kolejna okazja do zdobycia autorskiej dedykacji nadarzy się w najbliższy piątek na spotkaniu zorganizowanym w ramach 3. Festiwalu Miłosza.


4 komentarze:

  1. O jak fajnie. :) W rodzinie też mam wiolonczelistkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas w rodzinie jestem jedynym odłamem ukierunkowanym artystycznie ;)

      Usuń
    2. a to co tworzysz to nie artystyczne???

      Usuń