jest nas wiele
każda inna
w jednym ciele
skacze zwinna
z uczuć schodów
po dwa stopnie
raz do przodu
raz się cofnie
niczym anioł
psyche pierwsza
czułe słowa
splata w wierszach
druga z lękiem
kroki stawia
w żyłce cienkiej
pęka nawias
w trzeciej twarzy
śmiech i radość
blask się żarzy
znika bladość
wbiega czwarta
oczy mruży
niby w żartach
spokój burzy
nagle demon
w jasyr bierze
gniew i przemoc
żniwo zbierze
wchodzi nowa
nikt jej nie zna
nie ma w słowach
spójnych zeznań
w myśli cieniach
gubię wątek
w głosów brzmieniach
zmieniam kontekst
ciszej, ciemniej
różne jaźnie
żyją we mnie
razem raźniej
Kalendarium
* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice
wtorek, 13 czerwca 2017
piątek, 9 czerwca 2017
Notatki z protestantyzmu część 2
Grunt Lutrowi, Kalwinowi, Müntzerowi, Socynowi oraz reformacji anglikańskiej przygotowywali wcześniej lollardzi, waldensi, John Wicliffe, Jan Hus i Johann Tauler. Filozoficzne uwarunkowania reformacji protestanckiej tkwią silnie w poglądach Wilhelma Ockhama i Marcyliusza z Padwy. Do prekursorów ruchu zaliczyć należy też Piotra z Bruys, Arnolda z Berscii, Ugo Speroni oraz Piotra Waldo. Waldensi za najwyższy swój autorytet uważali Biblię, a z sakramentów zachowali jedynie chrzest. Pokrewnym nurtem chrześcijaństwa przedprotestanckiego była działalność Joachima de Fiore, rozwijająca proroctwa apokaliptyczne i eschatologiczne. Współczesny adwentyzm, pentekostalizm i ruch badaczy Pisma św. idą tym samym tropem spekulacji apokaliptyczno-eschatologicznych. Wiele elementów milenaryzmu (wiary w tysiącletnie rządy Chrystusa po jego ponownym przyjściu) oraz apokaliptyki (wiary w zbliżający się sąd ostateczny, potępienie i zbawienie oraz zmartwychwstanie) przeniknęło do doktryny większości odłamów anabaptyzmu.
Ukształtowana przez Lutra i Melanchtona, rozwijana przez Butzera, a następnie modyfikowana przez pietystów, liberałów oraz teologię egzystencjalną, doktryna luteranizmu na plan pierwszy wysuwa zasadę usprawiedliwienia przez wiarę. Jej syntezą nadal pozostaje hasło sola fide, sola gratia, sola Scriptura. W pojęciu Lutra człowiek uzyskuje usprawiedliwienie nie dzięki swoim zasługom, ale przez to, że jego grzechy i przewinienia zostają niejako przykryte „płaszczem sprawiedliwości Chrystusowej”. Luter stopniuje wiarę od zwykłej „wiedzy teologicznej”, poprzez „wiarę w cuda”, aż do „wiary mistycznej”, wyrażającej się w postawie pełnej ufności.
Kalwinizm. Według Kalwina człowiek był stworzony sprawiedliwym, później jednak upadł całkowicie. Zbawienie swoje znajduje w całości poza sobą, w Chrystusie, z którym jednoczy go Duch Święty dany w darze, bez względu na przyszłe postępki. Sprawiedliwość towarzyszy mu aż do dostąpienia łaski oraz początków uświęcenia. Bóg predestynował z góry jednych ludzi do zbawienia, innych zaś do potępienia. Człowiek niczego sam zmienić nie może. Dobre uczynki nie prowadzą do zbawienia, ale są dowodem, że zbawienie zostało osiągnięte.
Rok 1534, w którym wydano „akt supremacyjny”, oznaczający nieodwołalne i bezwarunkowe zerwanie z papiestwem, przyjęto uważać za początek anglikanizmu. Ogłoszona w 1563 r. Confessio Anglicana uznaje luterską zasadę usprawiedliwienia dzięki wierze, głosi quasi-synergizm, odrzuca wiarę w czyściec i doktrynę transsubstancjacji, uznaje dwa sakramenty, chrzest i eucharystię, odrzuca przymusowy celibat i wiarę w odpusty oraz zabrania kultu obrazów. Zachowuje całą tradycyjną obrzędowość i hierarchię kościelną. Źródłem powstawania dalszych denominacji w obrębie anglikanizmu był problem ustroju kościelnego. Reformatorzy skupieni wokół Johna Knoxa propagowali model kościoła prezbiteriańskiego, rządzonego przez prezbiterów, starszych zboru. W łonie prezbiterianizmu pojawili się „niezależni”, czyli independenci pod przewodnictwem Roberta Browne’a. Opowiadali się za całkowitą samodzielnością i niezależnością gmin i parafii od centralnej władzy kościelnej. W purytańskiej żarliwości religijnej jedynie Chrystus mógł być bezpośrednim zwierzchnikiem każdej gminy kościelnej. Równolegle rozwinął się ruch kwakierski zorganizowany przez George’a Foxa. Izolowali się od urzędowych kościołów i prowadzili życie w małych społecznościach religijnych. Jedyną normą wiary powinno być wewnętrzne przeżycie, „wewnętrzne światło wiary”, „mowa samego Boga”, którą każdy człowiek powinien usłyszeć w głębi swojej duszy. Programowo odmawiają noszenia broni. We współczesnym anglikanizmie można wyodrębnić: Low Church (kościół niski, ewangelicki, stary, protestancki, preferujący prostotę stylu, działalność misjonarską), Broad Church (kościół szeroki, liberalno-nacjonalistyczny i modernistyczny, kościół teologów i intelektualistów) oraz High Church (kościół wysoki, anglokatolicki, rzecznik, „arystokratyzmu” i propapizmu).
Najwybitniejszą postacią w dziejach anabaptyzmu pozostaje Tomasz Müntzer. Reformy miał wyraźnie społeczny sens oraz klasowy charakter. Wyrazem świadomego „współdziałania” człowieka z Bogiem w dziele zbawienia był świadomy, dojrzały, dokonywany z własnej i nieprzymuszonej woli chrzest dorosłych przez zanurzenie w wodzie. Definicja śmierci jako swego rodzaju snu, koncepcja zmartwychwstania i jedności psychosomatycznej „ciała” i „duszy” zaczerpnięte zostały z Księgi Hioba i innych ksiąg biblijnych.
Wśród anabaptystów „umiarkowanych” w Niderlandach działał Menno Simmons. Jego zwolennicy, zwani mennonitami, odrzucili hierarchię kościelną, instytucję kapłaństwa, tworzyli autonomiczne zbory, uznawali ważność chrztu przez zanurzenie w wodzie w wieku 14 lat oraz eucharystii. Rygorystycznie przestrzegali przykazania Dekalogu i zasady ewangeliczne. Opowiadali się za tolerancją wyznaniową i rozdziałem kościoła od państwa. W 1632 r. przyjęli doktrynę kalwińską, zachowując swój własny ustrój kościelny i liturgię.
Socynianie (arianie, Bracia Polscy) charakteryzują się w kwestiach dogmatycznych antytrynitaryzmem, odrzuceniem dogmatu o Trójcy św. W IV w. n.e. Ariusz głosił poglądy zaprzeczający preegzystencji Syna w takim samym stopniu jak Ojca. Antytrynitaryzm odżył w dobie reformacji w naukach Michała Serveta i Fausta Socyna. Socynianizm torował drogę późniejszemu deizmowi. Akcentował rolę rozumu, redukował do minimum lub całkowicie pomijał kult i obrzędy, eksponował wartości etyczne.
Pietyzm, czyli ruch „pobożnościowy” zaczął się rozwijać pod koniec XVII w. w Niemczech. Dzieło Pia Desideria Filipa Jakuba Spenera zachęcało do tworzenia małych grup modlitewnych, których uczestnicy wspólnie studiowaliby Biblię. Pietyzm nie był żadnym kościołem, ale wewnątrzprotestanckim ruchem odnowy. Odżył w XIX w. jako ewangelicki ruch społecznościowy. Pojawili się sztundyści pod przewodnictwem Bonekampera oraz hernhuci (Bracia Morawscy), których założycielem był Mikołaj Zinzendorf.
Genezy baptyzmu można doszukiwać się w nurtach anabaptyzmu, unitarianizmu i mennonityzmu, w działalności independentów na terenie Anglii oraz pośród kongregacjonalistów w Ameryce. Za twórcę uważa się Johna Smitha, który zorganizował pierwszą kongregację w Anglii, a później przeniósł do Holandii. W 1609 r. założył w Amsterdamie kościół ochrzczonych wiernych, czyli baptystów. Od początku rysował się podział na baptystów powszechnych, a więc zwolenników swoiście potraktowanego arminianizmu, odrzucających kalwińską zasadę predestynacji, oraz na baptystów wybranych, którzy twierdzili, że Chrystus umarł jedynie za „wybrańców”. Na współczesną doktrynę składają się takie elementy, jak: chrystocentryzm (wiara w absolutną supremację Chrystusa), indywidualizm przeżycia religijnego, obowiązek chrztu dorosłych, „antysakramentalizm” oraz kongregacjonalizm ustroju kościelnego.
Twórcami metodyzmu byli bracia John i Charles Wesleyowie i ich przyjaciel George Whitefield, jedna z czołowych postaci ruchu zwanego amerykańskim wielkim przebudzeniem. Zwolennicy ożywienia religijnego skupiali się w klubach kierowanych przez „świeckich kaznodziejów”. Do formalnego zerwania doszło w 1784 r. w wyniku powołania Konferencji Metodystów, przekształconej później w Związek Wesleyowskich Metodystów. Za najwyższą zasadę regulującą kwestie doktrynalne przyjmuje się Biblię, kładąc nacisk na wartość osobistego doświadczenia, przeżycia i „nawrócenia w Chrystusie”.
W latach czterdziestych XIX w. w Ameryce pojawiły się takie ruchy, jak mormonizm, milleryzm oraz adwentyzm. Powszechne stawało się oczekiwanie jakiegoś przesilenia czy finału dziejowego. William Miller zapowiedział koniec świata na 1844 r. W zmodyfikowanej formie jego nauki kontynuowała Ellen G. White. Po wielkim rozczarowaniu z gruzów milleryzmu wyłonił się Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, według którego istnieje „ponadziemska świątynia” i do niej w 1844 r. zstąpił Chrystus, poprzedzając drugi adwent, czyli ponowne przyjście na ziemię. Trzecim istotnym składnikiem doktryny jest obowiązek święcenia biblijnego szabatu czyli chrześcijańskiej soboty.
Według Josepha Smitha ukazał mu się anioł Moroni, który wskazał miejsce ukrycia złotej księgi, zawierającej opis życia dawnych mieszkańców kontynentu amerykańskiego. W 1830 r. zorganizował Kościół Jezusa Chrystusa Świętych Ostatnich Dni, czyli mormonów. Księga Mormona zawierała bardzo kontrowersyjny postulat poligamii. Ślub zawiera się „na wieki wieków”, a chrzest obejmuje zarówno żywych, jak i umarłych (chrzest zastępczy). Misją mormonów jest ochrzczenie wszystkich ludzi przed nastaniem końca świata. Wierzą w tysiącletnie rządy Chrystusa na ziemi. Doktryna i kult mormoński podlegają ciągłym modyfikacjom, gdyż pojawiają się kolejne „objawienia”.
Charles Taze Russel założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego, z którego wyłonili się świadkowie Jehowy. Silnie podkreślony został skrypturyzm, wiara w nadrzędność autorytetu Biblii. Świadkowie Jehowy określają swoją przynależność państwową do „Królestwa Niebieskiego” oraz odmawiają oddawania honorów flagom państwowym i służby wojskowej.
* Artykuł opracowany na podstawie książki: A. Tokarczyk, Protestantyzm, Warszawa 1980
Ukształtowana przez Lutra i Melanchtona, rozwijana przez Butzera, a następnie modyfikowana przez pietystów, liberałów oraz teologię egzystencjalną, doktryna luteranizmu na plan pierwszy wysuwa zasadę usprawiedliwienia przez wiarę. Jej syntezą nadal pozostaje hasło sola fide, sola gratia, sola Scriptura. W pojęciu Lutra człowiek uzyskuje usprawiedliwienie nie dzięki swoim zasługom, ale przez to, że jego grzechy i przewinienia zostają niejako przykryte „płaszczem sprawiedliwości Chrystusowej”. Luter stopniuje wiarę od zwykłej „wiedzy teologicznej”, poprzez „wiarę w cuda”, aż do „wiary mistycznej”, wyrażającej się w postawie pełnej ufności.
Kalwinizm. Według Kalwina człowiek był stworzony sprawiedliwym, później jednak upadł całkowicie. Zbawienie swoje znajduje w całości poza sobą, w Chrystusie, z którym jednoczy go Duch Święty dany w darze, bez względu na przyszłe postępki. Sprawiedliwość towarzyszy mu aż do dostąpienia łaski oraz początków uświęcenia. Bóg predestynował z góry jednych ludzi do zbawienia, innych zaś do potępienia. Człowiek niczego sam zmienić nie może. Dobre uczynki nie prowadzą do zbawienia, ale są dowodem, że zbawienie zostało osiągnięte.
Rok 1534, w którym wydano „akt supremacyjny”, oznaczający nieodwołalne i bezwarunkowe zerwanie z papiestwem, przyjęto uważać za początek anglikanizmu. Ogłoszona w 1563 r. Confessio Anglicana uznaje luterską zasadę usprawiedliwienia dzięki wierze, głosi quasi-synergizm, odrzuca wiarę w czyściec i doktrynę transsubstancjacji, uznaje dwa sakramenty, chrzest i eucharystię, odrzuca przymusowy celibat i wiarę w odpusty oraz zabrania kultu obrazów. Zachowuje całą tradycyjną obrzędowość i hierarchię kościelną. Źródłem powstawania dalszych denominacji w obrębie anglikanizmu był problem ustroju kościelnego. Reformatorzy skupieni wokół Johna Knoxa propagowali model kościoła prezbiteriańskiego, rządzonego przez prezbiterów, starszych zboru. W łonie prezbiterianizmu pojawili się „niezależni”, czyli independenci pod przewodnictwem Roberta Browne’a. Opowiadali się za całkowitą samodzielnością i niezależnością gmin i parafii od centralnej władzy kościelnej. W purytańskiej żarliwości religijnej jedynie Chrystus mógł być bezpośrednim zwierzchnikiem każdej gminy kościelnej. Równolegle rozwinął się ruch kwakierski zorganizowany przez George’a Foxa. Izolowali się od urzędowych kościołów i prowadzili życie w małych społecznościach religijnych. Jedyną normą wiary powinno być wewnętrzne przeżycie, „wewnętrzne światło wiary”, „mowa samego Boga”, którą każdy człowiek powinien usłyszeć w głębi swojej duszy. Programowo odmawiają noszenia broni. We współczesnym anglikanizmie można wyodrębnić: Low Church (kościół niski, ewangelicki, stary, protestancki, preferujący prostotę stylu, działalność misjonarską), Broad Church (kościół szeroki, liberalno-nacjonalistyczny i modernistyczny, kościół teologów i intelektualistów) oraz High Church (kościół wysoki, anglokatolicki, rzecznik, „arystokratyzmu” i propapizmu).
Najwybitniejszą postacią w dziejach anabaptyzmu pozostaje Tomasz Müntzer. Reformy miał wyraźnie społeczny sens oraz klasowy charakter. Wyrazem świadomego „współdziałania” człowieka z Bogiem w dziele zbawienia był świadomy, dojrzały, dokonywany z własnej i nieprzymuszonej woli chrzest dorosłych przez zanurzenie w wodzie. Definicja śmierci jako swego rodzaju snu, koncepcja zmartwychwstania i jedności psychosomatycznej „ciała” i „duszy” zaczerpnięte zostały z Księgi Hioba i innych ksiąg biblijnych.
Wśród anabaptystów „umiarkowanych” w Niderlandach działał Menno Simmons. Jego zwolennicy, zwani mennonitami, odrzucili hierarchię kościelną, instytucję kapłaństwa, tworzyli autonomiczne zbory, uznawali ważność chrztu przez zanurzenie w wodzie w wieku 14 lat oraz eucharystii. Rygorystycznie przestrzegali przykazania Dekalogu i zasady ewangeliczne. Opowiadali się za tolerancją wyznaniową i rozdziałem kościoła od państwa. W 1632 r. przyjęli doktrynę kalwińską, zachowując swój własny ustrój kościelny i liturgię.
Socynianie (arianie, Bracia Polscy) charakteryzują się w kwestiach dogmatycznych antytrynitaryzmem, odrzuceniem dogmatu o Trójcy św. W IV w. n.e. Ariusz głosił poglądy zaprzeczający preegzystencji Syna w takim samym stopniu jak Ojca. Antytrynitaryzm odżył w dobie reformacji w naukach Michała Serveta i Fausta Socyna. Socynianizm torował drogę późniejszemu deizmowi. Akcentował rolę rozumu, redukował do minimum lub całkowicie pomijał kult i obrzędy, eksponował wartości etyczne.
Pietyzm, czyli ruch „pobożnościowy” zaczął się rozwijać pod koniec XVII w. w Niemczech. Dzieło Pia Desideria Filipa Jakuba Spenera zachęcało do tworzenia małych grup modlitewnych, których uczestnicy wspólnie studiowaliby Biblię. Pietyzm nie był żadnym kościołem, ale wewnątrzprotestanckim ruchem odnowy. Odżył w XIX w. jako ewangelicki ruch społecznościowy. Pojawili się sztundyści pod przewodnictwem Bonekampera oraz hernhuci (Bracia Morawscy), których założycielem był Mikołaj Zinzendorf.
Genezy baptyzmu można doszukiwać się w nurtach anabaptyzmu, unitarianizmu i mennonityzmu, w działalności independentów na terenie Anglii oraz pośród kongregacjonalistów w Ameryce. Za twórcę uważa się Johna Smitha, który zorganizował pierwszą kongregację w Anglii, a później przeniósł do Holandii. W 1609 r. założył w Amsterdamie kościół ochrzczonych wiernych, czyli baptystów. Od początku rysował się podział na baptystów powszechnych, a więc zwolenników swoiście potraktowanego arminianizmu, odrzucających kalwińską zasadę predestynacji, oraz na baptystów wybranych, którzy twierdzili, że Chrystus umarł jedynie za „wybrańców”. Na współczesną doktrynę składają się takie elementy, jak: chrystocentryzm (wiara w absolutną supremację Chrystusa), indywidualizm przeżycia religijnego, obowiązek chrztu dorosłych, „antysakramentalizm” oraz kongregacjonalizm ustroju kościelnego.
Twórcami metodyzmu byli bracia John i Charles Wesleyowie i ich przyjaciel George Whitefield, jedna z czołowych postaci ruchu zwanego amerykańskim wielkim przebudzeniem. Zwolennicy ożywienia religijnego skupiali się w klubach kierowanych przez „świeckich kaznodziejów”. Do formalnego zerwania doszło w 1784 r. w wyniku powołania Konferencji Metodystów, przekształconej później w Związek Wesleyowskich Metodystów. Za najwyższą zasadę regulującą kwestie doktrynalne przyjmuje się Biblię, kładąc nacisk na wartość osobistego doświadczenia, przeżycia i „nawrócenia w Chrystusie”.
W latach czterdziestych XIX w. w Ameryce pojawiły się takie ruchy, jak mormonizm, milleryzm oraz adwentyzm. Powszechne stawało się oczekiwanie jakiegoś przesilenia czy finału dziejowego. William Miller zapowiedział koniec świata na 1844 r. W zmodyfikowanej formie jego nauki kontynuowała Ellen G. White. Po wielkim rozczarowaniu z gruzów milleryzmu wyłonił się Kościół Adwentystów Dnia Siódmego, według którego istnieje „ponadziemska świątynia” i do niej w 1844 r. zstąpił Chrystus, poprzedzając drugi adwent, czyli ponowne przyjście na ziemię. Trzecim istotnym składnikiem doktryny jest obowiązek święcenia biblijnego szabatu czyli chrześcijańskiej soboty.
Według Josepha Smitha ukazał mu się anioł Moroni, który wskazał miejsce ukrycia złotej księgi, zawierającej opis życia dawnych mieszkańców kontynentu amerykańskiego. W 1830 r. zorganizował Kościół Jezusa Chrystusa Świętych Ostatnich Dni, czyli mormonów. Księga Mormona zawierała bardzo kontrowersyjny postulat poligamii. Ślub zawiera się „na wieki wieków”, a chrzest obejmuje zarówno żywych, jak i umarłych (chrzest zastępczy). Misją mormonów jest ochrzczenie wszystkich ludzi przed nastaniem końca świata. Wierzą w tysiącletnie rządy Chrystusa na ziemi. Doktryna i kult mormoński podlegają ciągłym modyfikacjom, gdyż pojawiają się kolejne „objawienia”.
Charles Taze Russel założył Międzynarodowe Stowarzyszenie Badaczy Pisma Świętego, z którego wyłonili się świadkowie Jehowy. Silnie podkreślony został skrypturyzm, wiara w nadrzędność autorytetu Biblii. Świadkowie Jehowy określają swoją przynależność państwową do „Królestwa Niebieskiego” oraz odmawiają oddawania honorów flagom państwowym i służby wojskowej.
* Artykuł opracowany na podstawie książki: A. Tokarczyk, Protestantyzm, Warszawa 1980
Etykiety:
Artykuły,
Religie świata
czwartek, 8 czerwca 2017
Notatki z protestantyzmu część 1
Według luteranizmu, tylko Pismo Święte jest niewzruszoną podstawą wiary. Kościół katolicki uznaje trzy źródła i autorytety wiary: Biblię, tradycję kościelną, urząd nauczycielski Kościoła. Luteranizm, podobnie jak katolicyzm, uznaje wiarę w Trójcę Świętą i odkupienie, czyli pojednanie ludzi z Bogiem przez Chrystusa. Kościół rzymski uważa, że dysponuje pełnią środków zbawienia ludzi, którzy podążając za nim mogą osiągnąć doskonałość. Do doskonałości doszli święci ciesząc się już wiecznym zbawieniem i mogący wstawiać się za nami w niebiosach. Luteranie twierdzą, że zbawienie, czyli wyzwolenie się człowieka z zależności od szatana, następuje przez wiarę i podporządkowanie swojej woli Bogu. Jest to łaska Boża, która usprawiedliwia człowieka poprzez wiarę w Słowo Boże. Usprawiedliwienie człowieka przez Boga ze względu na Chrystusa osiąga się samą wiarą, bez jakichkolwiek zasług własnych.
Luteranizm odrzuca katolicki kult świętych. Odpuszczanie grzechów katolicyzm uzależnia od wysiłków człowieka, który w celu przysparzania sobie zasług własnych powinien się umartwiać. Luteranizm odrzucił katolickie reguły ascetyczne, takie jak obowiązek celibatu, śluby zakonne i praktyki pokutne, związane z przeżyciami duchowymi i wysiłkiem fizycznym w przypadku pielgrzymek czy z obciążeniami finansowymi w postaci handlu odpustami. W pojęciu Lutra odpusty zasługiwały na potępienie nie tylko dlatego, że dawały okazję do jaskrawych nadużyć. Były złe same w sobie, wypływały z wiary w wartość dobrych uczynków i zadośćuczynienia. Kościoły luterańskie uznają tylko dwa sakramenty: chrzest i komunię, zwaną Wieczerzą Pańską, które są znakami boskiej dobroci, mającymi umocnić słabą wiarę człowieka. W Wieczerzy Pańskiej ciało i krew Chrystusa są prawdziwie obecne i w niej rozdzielane spożywającym.
Luteranizm nie uznaje hierarchii kościelnej, ale w niektórych Kościołach utrzymano ustrój episkopalny, który polega na podległości duchowieństwa parafialnego biskupom, a tych z kolei arcybiskupom. Inne Kościoły przyjęły ustrój konsystorialno-synodalny, gdzie najwyższą instancją ustawodawczą są synody, czyli zebrania duchownych i świeckich delegatów zborów w poszczególnych superintendenturach lub w skali całego kraju. Nabożeństwa składają się z pieśni, wspólnych modlitw, czytania Biblii oraz kazania i odprawiane są tylko w niedziele i święta. Odrzucono wiarę w czyściec. Nie ma indywidualnej spowiedzi i komunii, a rozgrzeszenia są udzielane zbiorowo. Obrzęd konfirmacji polega na składaniu przez młodzież przyrzeczenia wierności nauce chrześcijańskiej. Obrzęd ślubu natomiast ma charakter uroczystego błogosławieństwa małżeństwa.
Podstawą doktryny religijnej kalwinizmu jest wyłącznie Słowo Boże zawarte w Biblii. Głównym punktem teologii nie jest człowiek, lecz sam Bóg i tajemnica boskiego przeznaczenia. Według Kalwina, część ludzi Bóg przeznaczył na wieczne potępienie przez wyrok słuszny i sprawiedliwy, ale niezrozumiały. Tylko dwa sakramenty znajdują uzasadnienie w Biblii, ale niezbędnym warunkiem zbawienia jest wiara, nie chrzest. W Wieczerzy Pańskiej kładzie się nacisk na działanie Ducha Świętego, zamiast na materialną obecność Chrystusa.
Kalwinizm powrócił do pełnego biblijnego tekstu dekalogu, przywracając drugie przykazanie, które według nich powinno mieć brzmienie: Nie czyń sobie obrazu rytego ani żadnego podobieństwa rzeczy tych, które są na niebie w górze, na ziemi nisko i w wodach pod ziemią, nie będziesz się im kłaniał, ani im służył, bom ja Pan, Bóg Twój. Kalwinizm głosi, że każdy wierzący w Chrystusa i jego posłannictwo należy do świętego powszechnego Kościoła, niezależnie od organizacji kościelnej. Nie ma odrębnego stanu kapłańskiego. Duchowni mają takie same prawa i obowiązki jak świeccy. Ewangelicy reformowani nie oddają czci miejscom świętym, przedmiotom kultu, relikwiom, obrazom czy figurom. Kalwińskie budynki kościelne lub kaplice służą jedynie gromadzeniu się wyznawców.
W sferze doktryny religijnej i kultu anglikanizm odziedziczył szereg elementów Kościoła rzymskiego sprzed okresu reformacji. Przyjęto zasadę, że wszystkie dla zbawienia konieczne prawdy objawione zawarte są w Piśmie Świętym, jednak równocześnie uznano rolę tradycji w wyznawaniu wiary. Oscylowanie anglikanizmu pomiędzy katolicyzmem i protestantyzmem jest związane z istnieniem w ramach tej konfesji, poczyniając od XIX wieku, trzech zróżnicowanych kierunków: Kościoła Wysokiego (High Church), skupiającego zwolenników katolickiej formacji religijnej, Kościoła Niskiego (Low Church), ze zwolennikami tradycyjnego protestantyzmu reformacyjnego i Kościoła Szerokiego (Broad Church), jednoczącego zwolenników modernistycznego protestantyzmu.
W sprawie sakramentów w anglikanizmie podtrzymywane są zasady reformacyjne uznające dwa sakramenty w znaczeniu ścisłym: chrzest i komunię. Anglikanie operują pojęciem sakramentów w sensie dalszym w kwestii kapłaństwa, małżeństwa i namaszczenia chorych. Jest to Kościół typowo episkopalny, kierowany przez biskupów zachowujących sukcesję apostolską. Głową Kościoła, mianującą biskupów, jest aktualny król lub królowa brytyjska.
* Artykuł opracowany na podstawie książki: S. Markiewicz, Protestantyzm, Warszawa 1982
Luteranizm odrzuca katolicki kult świętych. Odpuszczanie grzechów katolicyzm uzależnia od wysiłków człowieka, który w celu przysparzania sobie zasług własnych powinien się umartwiać. Luteranizm odrzucił katolickie reguły ascetyczne, takie jak obowiązek celibatu, śluby zakonne i praktyki pokutne, związane z przeżyciami duchowymi i wysiłkiem fizycznym w przypadku pielgrzymek czy z obciążeniami finansowymi w postaci handlu odpustami. W pojęciu Lutra odpusty zasługiwały na potępienie nie tylko dlatego, że dawały okazję do jaskrawych nadużyć. Były złe same w sobie, wypływały z wiary w wartość dobrych uczynków i zadośćuczynienia. Kościoły luterańskie uznają tylko dwa sakramenty: chrzest i komunię, zwaną Wieczerzą Pańską, które są znakami boskiej dobroci, mającymi umocnić słabą wiarę człowieka. W Wieczerzy Pańskiej ciało i krew Chrystusa są prawdziwie obecne i w niej rozdzielane spożywającym.
Luteranizm nie uznaje hierarchii kościelnej, ale w niektórych Kościołach utrzymano ustrój episkopalny, który polega na podległości duchowieństwa parafialnego biskupom, a tych z kolei arcybiskupom. Inne Kościoły przyjęły ustrój konsystorialno-synodalny, gdzie najwyższą instancją ustawodawczą są synody, czyli zebrania duchownych i świeckich delegatów zborów w poszczególnych superintendenturach lub w skali całego kraju. Nabożeństwa składają się z pieśni, wspólnych modlitw, czytania Biblii oraz kazania i odprawiane są tylko w niedziele i święta. Odrzucono wiarę w czyściec. Nie ma indywidualnej spowiedzi i komunii, a rozgrzeszenia są udzielane zbiorowo. Obrzęd konfirmacji polega na składaniu przez młodzież przyrzeczenia wierności nauce chrześcijańskiej. Obrzęd ślubu natomiast ma charakter uroczystego błogosławieństwa małżeństwa.
Podstawą doktryny religijnej kalwinizmu jest wyłącznie Słowo Boże zawarte w Biblii. Głównym punktem teologii nie jest człowiek, lecz sam Bóg i tajemnica boskiego przeznaczenia. Według Kalwina, część ludzi Bóg przeznaczył na wieczne potępienie przez wyrok słuszny i sprawiedliwy, ale niezrozumiały. Tylko dwa sakramenty znajdują uzasadnienie w Biblii, ale niezbędnym warunkiem zbawienia jest wiara, nie chrzest. W Wieczerzy Pańskiej kładzie się nacisk na działanie Ducha Świętego, zamiast na materialną obecność Chrystusa.
Kalwinizm powrócił do pełnego biblijnego tekstu dekalogu, przywracając drugie przykazanie, które według nich powinno mieć brzmienie: Nie czyń sobie obrazu rytego ani żadnego podobieństwa rzeczy tych, które są na niebie w górze, na ziemi nisko i w wodach pod ziemią, nie będziesz się im kłaniał, ani im służył, bom ja Pan, Bóg Twój. Kalwinizm głosi, że każdy wierzący w Chrystusa i jego posłannictwo należy do świętego powszechnego Kościoła, niezależnie od organizacji kościelnej. Nie ma odrębnego stanu kapłańskiego. Duchowni mają takie same prawa i obowiązki jak świeccy. Ewangelicy reformowani nie oddają czci miejscom świętym, przedmiotom kultu, relikwiom, obrazom czy figurom. Kalwińskie budynki kościelne lub kaplice służą jedynie gromadzeniu się wyznawców.
W sferze doktryny religijnej i kultu anglikanizm odziedziczył szereg elementów Kościoła rzymskiego sprzed okresu reformacji. Przyjęto zasadę, że wszystkie dla zbawienia konieczne prawdy objawione zawarte są w Piśmie Świętym, jednak równocześnie uznano rolę tradycji w wyznawaniu wiary. Oscylowanie anglikanizmu pomiędzy katolicyzmem i protestantyzmem jest związane z istnieniem w ramach tej konfesji, poczyniając od XIX wieku, trzech zróżnicowanych kierunków: Kościoła Wysokiego (High Church), skupiającego zwolenników katolickiej formacji religijnej, Kościoła Niskiego (Low Church), ze zwolennikami tradycyjnego protestantyzmu reformacyjnego i Kościoła Szerokiego (Broad Church), jednoczącego zwolenników modernistycznego protestantyzmu.
W sprawie sakramentów w anglikanizmie podtrzymywane są zasady reformacyjne uznające dwa sakramenty w znaczeniu ścisłym: chrzest i komunię. Anglikanie operują pojęciem sakramentów w sensie dalszym w kwestii kapłaństwa, małżeństwa i namaszczenia chorych. Jest to Kościół typowo episkopalny, kierowany przez biskupów zachowujących sukcesję apostolską. Głową Kościoła, mianującą biskupów, jest aktualny król lub królowa brytyjska.
* Artykuł opracowany na podstawie książki: S. Markiewicz, Protestantyzm, Warszawa 1982
Etykiety:
Artykuły,
Religie świata
czwartek, 6 kwietnia 2017
Kościół a państwo w pierwszych wiekach chrześcijaństwa
Spór kompetencyjny pomiędzy Kościołem a władzą świecką towarzyszy chrześcijaństwu od chwili przyjmowania oficjalnej religii przez kolejne państwa. Cezaropapizm stanowił próbę supremacji władzy świeckiej nad duchowną. Reakcją na cezaropapizm był papocezaryzm, w którym nadrzędną funkcję pełniła władza duchowna. Wielu autorów chrześcijańskich wyrażało swoje stanowisko w tej sprawie.
Teofil z Antiochii podkreślał, że cesarz nie jest Bogiem. Nie można modlić się do niego, ale należy go szanować i wznosić za niego modły. Rola cesarza sprowadza się do funkcji boskiego namiestnika, który powinien podejmować sprawiedliwe decyzje. Teofil wskazywał na analogię w rezerwacji tytułu cesarskiego i zakazu posługiwania się nim przez podległych urzędników.
Orygenes twierdził, że chrześcijanie są solą państwa. Zakwestionował zalecane przez Celsusa zabieganie o przychylność władców, szczególnie gdy dopuszczają się oni tyranii. Podkreślał, że przecież nie wszystkie sprawy ziemskie zostały dane królowi i nie wszystkie dary w życiu pochodzą od króla, ale od Boga i jego opatrzności. Król otrzymuje berło od Tego, który "ustanawia i znosi królestwa" oraz "nad ziemią wzbudza pożytecznego władcę czasu swego". Orygenes odwoływał się do konieczności nawrócenia wszystkich Rzymian i całkowitego zdania się na moc Bożą. Wskazywał na zjednoczenie we wspólnej modlitwie jako gwarancję pokoju. Ludzie Boga są solą, która utrzymuje istnienie świata, a wszystkie ziemskie sprawy mogą istnieć jedynie do czasu, gdy sól nie ulegnie rozkładowi.
W pertraktacjach papieża Liberiusza z cesarzem Konstancjuszem w sprawie biskupa Atanazego papież postawiony został przed sądem cesarza. Liberiusz bronił Atanazego, argumentując, że chrześcijanom obce jest skazanie człowieka na podstawie oszczerstw ze strachu i obawy przez niełaską cesarza. W rozmowach uczestniczył biskup Epiktet, który podważał wypowiedzi papieża, zarzucając Liberiuszowi, że nie kieruje się obroną wiary, ale pragnieniem wygrania dysputy z cesarzem. Papież jednak trwał przy swoim stanowisku, że niewinny człowiek nie może zostać napiętnowany, a prawa kościelne są dla niego ważniejsze niż przebywanie w Rzymie. Cesarz zesłał Liberiusza na wygnanie, posyłając mu pieniądze na podróż. Papież odmówił ich przyjęcia, podobnie jak kolejnych sum, przesyłanych przez cesarzową oraz przyniesionych przez eunucha Euzebiusza.
W liście Ambrożego z Mediolanu pojawiło się wezwanie cesarza do pokuty. Biskup Ambroży powołał się na przyjaźń z cesarzem Teodozjuszem i podkreślał brak wątpliwości w jego bogobojność, ale zakwestionował odebranie mu prawa przysłuchiwania się obradom oraz przemawiania z urzędu. Z tego powodu nie mógł zapobiec błędnej decyzji cesarza, która doprowadziła do rzezi niewinnych ludzi. Jako jedyną szansę dla cesarza Ambroży wskazał pokutę kościelną, przywołując przypowieść o królu-proroku Dawidzie i własny sen, w którym Bóg zakazał biskupowi odprawiania Mszy świętej w obecności grzesznego cesarza. Zaznaczył, że pomimo swojego wielkiego oddania cesarzowi inaczej postąpić nie może, ponieważ ponad wszystko musi stawiać Boga.
Papież Leon napisał, że troska o Kościół jest troską o państwo. W liście do cesarza Teodozjusza skrytykował postanowienia Soboru w Efezie i wezwał do zwołania soboru na ziemi italskiej, zaznaczając, że tylko zachowanie czystości wiary może uchronić przed gniewem Boga. W konkluzji zaznaczył, że duchowni, troszcząc się o sprawy Kościoła, troszczą się równocześnie o sprawy Cesarstwa i jego dobro, aby cesarz mógł rządzić swoimi prowincjami w sprawiedliwości i pokoju. W zamian za obronę przed heretykami niewzruszonego stanowiska Kościoła Leon gwarantował, że cesarza będzie bronić prawica Chrystusa.
Papież Gelazy zdefiniował dwie władze. W liście do cesarza Anastazego wskazuje, że dwie naczelne władze rządzą światem: uświęcona powaga biskupów i zwierzchność cesarska, przy czym większe brzemię spoczywa na kapłanach, ponieważ będą oni odpowiadać przed sądem Boskim nawet za samych królów rządzących ludźmi. Cesarz zgodnie z kanonem religii powinien okazać się podległy, a nie wydawać rozkazy. Powinien z równą gorliwością słuchać tych, którzy zostali ustanowieni szafarzami tajemnic otaczanych czcią, z jaką oni słuchają praw cesarza w dziedzinie prawnego porządku publicznego. Władza została nadana z woli Najwyższego i jemu musi być podporządkowana.
Cesarz Justynian wskazał na konieczność harmonii w relacjach cesarz i kapłan. Kapłaństwo i władzę cesarską uznał za największe spośród darów Bożych dla ludzkości. Zaakcentował, że obie władze wywodzą się z tego samego źródła i czynią doskonalszym życie ludzkie. Kapłan, spełniający posługi w rzeczach Bożych, zanosił modły za cesarza. Cesarz, odpowiedzialny za sprawy ludzkie, musiał okazywać szacunek kapłanowi.
Fakundus z Hermiane promował pochwałę wolności chrześcijańskiej. Za wzór do naśladowania podawał najpobożniejszego cesarza Leona, napominającego kapłanów, że mają mieć przed oczyma tylko bojaźń przed Bogiem wszechmogącym oraz że będą musieli zdać rachunek przed majestatem Boskim. Krytykował cesarza Konstancjusza za uzurpowanie sobie w Kościele prawa, które mu nie przysługiwało. Samowolną dyskusję o rzeczach Boskich uznał, za cesarzem Marcjanem, za świętokradztwo. Twierdził, że nikt nie oddaje lepiej chwały Bogu od tego, który uznaje nadane mu przez Boga uprawnienia, ale nie rości sobie prawa do spraw powierzonych innym. Tylko sam Chrystus był równocześnie królem i kapłanem. Rozdzielał Swoje dary pomiędzy różne osoby, odmawiając królom prawa do tego, co przysługuje jedynie kapłanom.
Anastazy Apokryzjariusz zanotował w relacji rozmów z Maksymem Wyznawcą wypowiedź patrycjuszy, że papieża trzeba zetrzeć na proch. Opat Maksym kwestionował uznawanie ważności synodów ze względu na fakt zwołania ich przez cesarza, a nie prawdziwość przyjętych dogmatów. Nakazał cesarzowi wysłanie pisma do papieża z wezwaniem do uznania nauk Ojców świętych. Wobec utrzymania herezji istnienia jednej woli i jednej energii w Chrystusie Maksym wzgardził zaszczytami obiecywanymi przez cesarza i odmówił powrotu do wspólnoty. Uważał, że przemilczanie jest tym samym, co usuwanie słów. Za nieposłuszeństwo wobec cesarza został zamknięty w więzieniu.
Papież Grzegorz II twierdził, że tylko Chrystus jest kapłanem i królem. Zarzucał cesarzowi Leonowi III trwanie przy błędnych poglądach, że jest jednocześnie cesarzem i kapłanem. Chwalił wcześniejszych cesarzy, którzy sprawowali rządy jak Bóg przykazał, w zupełnej zgodzie z biskupami. Podstawą sporu był ikonoklazm. Grzegorz II krytykował ogołocenie kościołów przez Leona III z obrazów i rzeźb. Podkreślał, że czymś inny jest nauczanie w zakresie dogmatów kościelnych, a czymś innym czysto ziemska zdolność kierowania światem. Podstawowa różnica między biskupem a cesarzem polega na innym sposobie wymierzania kary za popełnione zbrodnie. W Kościele wyrażenie skruchy i pokuta czyni człowieka nowym, wolnym od grzechu "naczyniem wybranym". Przestępcy w prawie cywilnym grozi konfiskata mienia, a potem wygnanie lub śmierć, bez prawa powrotu na łono wspólnoty.
*Artykuł opracowany na podstawie książki: H. Rahner, Kościół i państwo we wczesnym chrześcijaństwie, Warszawa 1986.
Etykiety:
Artykuły,
Religie świata
sobota, 1 kwietnia 2017
Kultura i Subkultura. Część 10
W ramach świętowania Prima Aprilis Kultura i Subkultura postanowiły podzielić się z Wami swoimi kocimi sucharkami. Smacznego!
Etykiety:
Komiks,
Moje prace,
Obrazki
wtorek, 21 marca 2017
poniedziałek, 20 marca 2017
niedziela, 19 marca 2017
sobota, 18 marca 2017
Chiatura
Powiedzenie "nie lubię poniedziałku" nabiera w Gruzji specyficznego znaczenia. Wszystkie biletowane atrakcje turystyczne są w tym dniu zamknięte. Nawet nasi gospodarze nie mieli pomysłów, co mogliby nam zaproponować. Prowizorycznie sklecona dla nas wycieczka obejmowała klasztor Mghvimevi, miasteczko kolejek linowych - Chiatura, pustelnię na kolumnie Katskhi i... hodowlę gruzińskich owczarków kaukaskich. Przejażdżkę rozklekotanym wagonikiem uważam za bardziej bezpieczną niż konfrontację z psim uzębieniem. Poza tym, jak wiecie, wolę koty.
Chiatura wymiera. Kiedyś była ważnym ośrodkiem przemysłowym i światowym liderem w zakresie wydobycia rud manganu. Największy problem w miasteczku położonym w dolinie pomiędzy stromymi zboczami stanowiła komunikacja. Zbudowano system kolejek linowych, które służyły nie tylko górnikom, ale wszystkim mieszkańcom. Skorodowane wagoniki do dziś pełnią rolę transportu publicznego. Przez kilka minut także nasze życie wisiało na dwóch zardzewiałych śrubach. Właściwie mogłoby się wydawać, że wyjazd na górę pozbawiony był sensu, bo, oprócz krzywej betonowej chatki, świń zażywających błotnej kąpieli i widoku na panoramę szaroburego miasta poprzemysłowego, niczego tam nie było. A jednak ja odnalazłam coś, na co od dawna czekałam: wiosnę.
Chiatura wymiera. Kiedyś była ważnym ośrodkiem przemysłowym i światowym liderem w zakresie wydobycia rud manganu. Największy problem w miasteczku położonym w dolinie pomiędzy stromymi zboczami stanowiła komunikacja. Zbudowano system kolejek linowych, które służyły nie tylko górnikom, ale wszystkim mieszkańcom. Skorodowane wagoniki do dziś pełnią rolę transportu publicznego. Przez kilka minut także nasze życie wisiało na dwóch zardzewiałych śrubach. Właściwie mogłoby się wydawać, że wyjazd na górę pozbawiony był sensu, bo, oprócz krzywej betonowej chatki, świń zażywających błotnej kąpieli i widoku na panoramę szaroburego miasta poprzemysłowego, niczego tam nie było. A jednak ja odnalazłam coś, na co od dawna czekałam: wiosnę.
Etykiety:
Daleko od domu,
Fotografia,
Natura
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































