Kalendarium

* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

piątek, 8 maja 2015

Cigeľka

Turystyczne szlaki najbardziej lubię poza sezonem. Bezludne i wyciszone pozwalają na chwilę zdjąć kajdany cywilizacji. Wybraliśmy się na spacer na Słowację. Zachwycają mnie tamtejsze krajobrazy. Podobnie ukształtowane tereny po polskiej stronie wyglądają, jakby ktoś rzucił granat. Architektura słowacka jest spójna, stonowana i przemyślana. Nie ingeruje w przyrodę, lecz próbuje się do niej dopasować.

Fot. Wojciech Jantos

W Cegiełce znajduje się cerkiew świętych Kosmy i Damiana, wzniesiona w 1816 roku. Turystyczną atrakcją może być także knajpka z czasem zawieszonym w komunistycznym klimacie. Piwo Šariš smakowało wybornie. Mieszkańców wioski spotkaliśmy niewielu, za to samych pogodnych i serdecznych. Na rozległych pastwiskach rogacizna bez pośpiechu delektowała się kolacją. Jednemu byczkowi chyba wpadłam w oko, gdyż przerwał posiłek i z czułością spoglądał w moim kierunku. Słowacja pożegnała nas kroplami wieczornej rosy.









czwartek, 7 maja 2015

Miasteczko bobrów

Podczas jednego z naszych spacerów po leśnych ścieżkach wokół Wysoty natknęliśmy się na miasteczko bobrów. Sprawiało wrażenie wyludnionego (a raczej wybobrzonego). Jedynie ciepłe ślady zębów na pniach zdradzały, że pracowici budowlańcy odpoczywają gdzieś w pobliżu w swoich sypialniach. Moja propozycja nocnego czatowania przy żeremiach z aparatem fotograficznym nie spotkała się ze zrozumieniem u mojego towarzysza.

Fot. Wojciech Jantos









środa, 6 maja 2015

Kolory dzikiej wiosny

Wysowa-Zdrój słynie z wód o magicznych podobno właściwościach. Dla mnie największą atrakcją jest przyroda otaczająca miejscowość. Przez dziurkę od klucza zajrzałam do leśnych i łąkowych szaf Pani Wiosny. W tym sezonie na jej sukniach dominują kwiatowe wzory w odcieniach fioletu, różu, bieli i żółci: 










1 i 2. Żywiec gruczołowaty (Cardamine glanduligera O.Schwarz), 3 i 4. Fiołek leśny (Viola reichenbachiana), 5. Barwinek większy (Vinca major L.),
6. Dąbrówka rozłogowa (Ajuga reptans L.), 7. Jasnota różowa (Lamium amplexicaule), 8. Rzeżucha łąkowa (Cardamine pratensis L.),
9. Czosnek niedźwiedzi (Allium ursinum L.), 10. Szczawik zajęczy (Oxalis acetosella L.), 11. Zawilec gajowy (Anemone nemorosa L.),
12. Poziomka pospolita (Fragaria vesca L.), 13. Stokrotka pospolita (Bellis perennis), 14. Pierwiosnek wyniosły (Primula elatior (L.) Hill.),
15. Ziarnopłon wiosenny, jaskier wiosenny (Ficaria verna Huds.), 16. Knieć błotna, kaczeniec (Caltha palustris L.), 17. Podbiał pospolity (Tussilago farfara L.),
18. Mniszek pospolity, mniszek lekarski (Taraxacum officinale).


wtorek, 5 maja 2015

Tutorial zwierzak z papierowej wikliny

Nie czuję się ekspertem w dziedzinie papierowej wikliny. Rurkami bawię się dopiero od trzech miesięcy, a moim nauczycielem jest wyłącznie moja wyobraźnia. Wiklinowe cudaki wymyśliłam niechcący, planując we wstępnej koncepcji wyplatanie jajek do wielkanocnych koszyków. Niedoskonałość ich kształtów podczas eksperymentów uruchomiła całą serię skojarzeń i tak powstały pierwsze figurki. Zgodnie z zasadami fizyki, raz puszczona w ruch fantazja porusza się ruchem niejednostajnie zmiennym, więc moja kolekcja papierowych przedstawicieli fauny rozrosła się w zaskakującym tempie, co możecie obejrzeć we wcześniejszych postach:

W mojej głowie oczywiście ścieżki wydeptują już nowe zwierzątka. Nie wiem, czy Wam podoba się mój pomysł, ale moim przyjaciołom bardzo. Porywają kolejne figurki w ciągu kilku minut od publikacji zdjęcia. Poniżej pożegnalne fotografie zbiorowe. A dla tych, którzy wolą krętą drogę niż pójście na łatwiznę i sięganie po produkty gotowe, przygotowałam tutorial.



Potrzebne materiały, sprzęt i narzędzia:
- pomalowane rurki z papierowej wikliny
- klej "Magic"
- nożyczki
- klamerki do bielizny
- bezbarwny lakier w sprayu
- ewentualnie według uznania: gotowe oczka, koraliki, kawałki kolorowej tekturki lub pomalowanego papieru


Splot nie jest skomplikowany, a dla czytelności mojej instrukcji użyłam różnokolorowych rurek. Zazwyczaj używam jednego koloru bazowego, a barwne dodatki doklejam dopiero przy wykańczaniu pracy. Do malowania rurek wykorzystuję pigment budowlany lub mieszankę kawy i mąki. Farbę nakładam gąbką.


1. Przygotowuję 4 rurki. W tym przypadku: czarną, brązowo-żółtą, czerwono-niebieską i zielono-różową.



2. Sklejam na środku 3 rurki w kształcie gwiazdki sześcioramiennej. Doklejam na zewnętrzną rurkę czwartą rurkę równolegle do rurki środkowej nad rurką wewnętrzną.



3. Pierwszą wewnętrzną rurkę (czerwoną) odginam nad dwoma sąsiednimi (nad czarną i brązową, równolegle do różowej), przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Uzyskanie konkretnego kształtu zależy wyłącznie od kąta odgięcia. Im bardziej odginam rurkę na zewnątrz, tym szersza w tym miejscu będzie figurka. Analogicznie: im bardziej odginam rurkę do środka, tym figurka będzie węższa. Uwaga! Nie sugerujcie się obecnością na zdjęciach klamerki do bielizny - nie jest potrzebna. Uznałam, że ładniej będzie wyglądać niż moja ręka. Przydaje się natomiast, kiedy trzeba na chwilę odłożyć wyplatanie.



4. Trzecią rurkę (brązową) odginam nad dwoma sąsiednimi (nad czerwoną i brązową, równolegle do niebieskiej).



5. Czwartą rurkę (różową) odginam nad dwoma sąsiednimi (nad brązową i niebieską, równolegle do żółtej).



6. Piątą rurkę (niebieską) odginam nad dwoma sąsiednimi (nad różową i żółtą, równolegle do zielonej).



7.  Szóstą rurkę (żółtą) odginam nad dwoma sąsiednimi (nad niebieską i zieloną, równolegle do czarnej).



8. Siódmą rurkę (zieloną) odginam nad dwoma sąsiednimi (nad żółtą i czarną, równolegle do czerwonej).



9. Drugą rurkę (czarną) odginam nad dwoma sąsiednimi (nad zieloną i czerwoną, równolegle do brązowej).



10. Powtarzam wszystkie czynności, począwszy od punktu 3, a więc pierwszą wewnętrzną rurkę (czerwoną) odginam nad dwoma sąsiednimi (nad czarną i brązową, równolegle do różowej). Powtarzam wszystkie sploty kolejno według powyższego schematu.



12. W celu wykonania większej (wyższej lub dłuższej) figurki, dokładam rurki do kończących się, wsuwając rurkę do środka kolejnej.



13. W celu zakończenia pracy, wklejam kończące się rurki do środka figurki.



14. Zbyt długie rurki przycinam nożyczkami lub zostawiam jako bazę do wykonania uszu, ogonów lub płetw.



15. Doklejam oczka - gotowe lub zwinięte z rurki na kształt dropsa. W podobny sposób zwijam noski, natomiast w przypadku figurek stojących - zwijam z rurki większego dropsa i doklejam na dole jako okrągłą podstawkę. Jako oczka, noski, różkidzióbki lub pyszczki można wykorzystać także koraliki albo tekturkę. Pozostałe elementy, takie jak kolce czy wąsy najczęściej robię z pomalowanego papieru skręconego na wykałaczce. Niektóre części - uszy, płetwy, ogonki - oplatam rurką na bazie innej, odpowiednio zgiętej rurki i doklejam do figurki.




16. Na koniec pracę zabezpieczam bezbarwnym lakierem w sprayu. Do wykonania małej rybki zużyłam w sumie 5 rurek (4 rurki bazowe + 1 dodatkowa do oplecenia płetw). Natomiast duża rybka powstała z 12 rurek (4 rurki bazowe + 7 rurek dokładanych + 1 na płetwy).



Mam nadzieję, że udało mi się w przejrzysty sposób opisać, jak wyhodować sobie wiklinowego stworka. W razie pytań lub wątpliwości pozostaję do Waszej dyspozycji. Liczę na to, że będziecie się chwalić swoimi zwierzakami. Chętnie posłucham też Waszych sugestii, jakie cudaki chcecie zobaczyć u mnie.