Kalendarium

* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

poniedziałek, 24 listopada 2014

XI OPAK

W mojej pragmatycznej rodzinie jestem jedynym niesfornym elementem, który oderwał się od rzeczywistości i zawiesił się na artystycznym obłoku. Ku mojemu zdziwieniu, zadzwonił do mnie Tato i poprosił o blogową relację z wystawy w Domu Kultury Kolejarza. Powodem zainteresowania był Marek Błeszyński, którego ikony od lat zachwycają moich Rodziców.

Marek pokazał swój wytrawny warsztat w ikonopisarstwie, malarstwie pejzażowym, w karykaturach i w martwej naturze. Talentem wykazał się również podczas koncertu gitarowego, zarówno solowego, jak i w duecie z Piotrem Zemankiem.



Ogólnopolskie Prezentacje Artystyczne Kolejarzy to coroczne spotkanie uzdolnionych osób z całej Polski, połączonych przyjaźnią mknącą po torowisku. Uroczystość uświetnił koncert ludowej kapeli "Osiem sióstr Knapik". Rozmach imprezy przekroczył moje wyobrażenia. W odległej galaktyce przedprywatyzacyjnej miałam już okazję zakosztować serdeczności panującej w kolejarskiej rodzinie. Nic się nie zmieniło. Przepadłam na kilka godzin w tej radosnej atmosferze wspólnego celebrowania artystycznych osiągnięć.


Poziom prezentowanych prac był zróżnicowany. Niektóre dzieła były wręcz wybitne, inni artyści dopiero zaczynali swoją eksplorację świata sztuki. Równie szerokie okazało się spektrum twórczych dokonań: muzyka, poezja, proza, malarstwo, rzeźba, fotografia oraz rozmaite techniki rękodzielnicze.

Czarodziejski głos Danuty Jańczak sprawił, że sala w Domu Kultury Kolejarza zawirowała. Zapraszam do posłuchania fragmentu koncertu, choć przez pierwszą minutę proszę przymknąć oko, bo ciągle zapominam, że kamera funkcjonuje inaczej niż aparat fotograficzny.


Danuta Szudzichowska osiągnęła wirtuozerię w quillingu. Barbara Kąsowska urzekła mnie haftem. Niesamowite wrażenie wywarły na mnie miniatury malowane na liściach przez Dariusza Bekasa. Do chwili zadumy nad przemijaniem zmusił cykl Grzegorza Groblewskiego, przedstawiający młyny wodne. Równie piękne były batikowe kompozycje autorstwa Tamary Kierdelewicz.






To tylko wybrane przeze mnie przykłady niezwykłej pasji kolejarzy. W jedenastej edycji OPAK udział wzięli:

Mikołaj Bialik,
Zofia Bialik,
Józef Bylica,
Krystyna Banach,
Mirosław Banach,
Elżbieta Barnaś,
Dariusz Bekas,
Stanisław Bartniczak,
Marek Błeszyński,
Teresa Bigos,
Piotr Brandys,
Aleksandra Cyglicka,
Edward Cybulko,
Zdzisław Czarkowski,
Helena Derus,
Wiesława Dręczewska,
Ewelina Dyl,
Grzegorz Groblewski,
Barbara Jargo,
Danuta Jańczak,
Jan Jasicki,
Kazimierz Jarosz,
Piotr Jaworski,
Józef Jędrychowski,
Barbara Kąsowska,
Krzysztof Knapik,
Elżbieta Kotarba,
Zdzisław Kowalczyk,
Irena Krupska,
Krystyna Krawczyk,
Tadeusz Krawczyk,
Dorota Lebiecka,
Janusz Liczba,
Jadwiga Lutyńska,
Jadwiga Migas,
Mirosława Michalska-Winkel,
Bożena Mrozińska,
Stanisław Mól,
Marcin Nawalany,
Zenon Nowak,
Wacław Niwczyk,
Maria Ogonowska,
Zenon Ozga,
Helena Ozga,
Małgorzata Rutana,
Witold Suchucki,
Bożena Smółka,
Marek Srokol,
Stanisław Stolorz,
Mikołaj Szatyłowicz,
Józefina Szkółka,
Władysław Szczepański,
Danuta Szudzichowska,
Tadeusz Tuleja,
Paweł Westrych,
Dorota Willer,
Michał Wojtczak,
Jadwiga Wolska,
Grażyna Woźniak,
Helena Wołowiec,
Zofia Zimna,
Piotr Zemanek,
Lucyna Żełabo.


piątek, 21 listopada 2014

Wybory samorządowe 2014

Ogłoszono już wyniki.
Słychać podniesione krzyki:
"Coś nam tutaj się nie zgadza!
Kto zasiada w nowych władzach?"

Gratulują dziennikarze,
jak obyczaj dobry każe:
"Przecież wygrał pan wybory!
Nie startował pan? To... Sorry..."

Komisja wyborcza płacze
- żądają od niej tłumaczeń...
Jak wyjaśnić błędy własne,
skoro wszystko jest już jasne?

To hakerzy się włamali
i wyniki pozmieniali!
Rozdali wiele mandatów
dla nieznanych kandydatów...

O fałszerstwo podejrzenia
nie mają tu racji cienia!
Wszystko pod kontrolą było,
tylko system... przeciążyło!

Poczucie winy jest obce
w tej całej wyborczej szopce.
Nie polecą żadne głowy
za ten program... rozrywkowy!


czwartek, 20 listopada 2014

Biżuteria turystyczna

Nieodłącznymi towarzyszami każdej podróży są przedmioty jednorazowego użytku. Trudno oczekiwać porcelanowej zastawy czy rodowych sreber w samolotach albo w przydrożnych barach. Do kawy dostaliśmy plastikowe mieszadełka. Nie używam cukru, więc dla mnie był to zbędny gadżet. Znalazłam inne zastosowanie dla niego. Pomalowałam mieszadełka srebrną farbą i zawiesiłam na biglach. Kolczyki są długie, ale lekkie i nie obciążają ucha.



środa, 19 listopada 2014

Twierdza Kalemegdan

Źródłem szczęścia człowieka jest obcowanie z przyrodą. Zachwyciła mnie zielona oaza w centrum Belgradu. W Krakowie urzędnicy nazwaliby to niegospodarnością, zaś developerzy powciskaliby wszędzie betonowe klocki. Tutaj ogromny teren udostępniono dla mieszkańców oraz turystów. Codziennie kierowałam tam swoje kroki. Przenosząc się w przeszłość - odkrywałam kolejne architektoniczne perełki. Wracając do teraźniejszości - delektowałam się pięknem przyrody.


Początki fortyfikacji sięgają III wieku p.n.e., kiedy Celtowie założyli miasto Singidunum. W historii twierdzy przelano wiele krwi. Odcisnęło się tutaj piętno podbojów rzymskich, bizantyjskich, bułgarskich, węgierskich, austriackich czy tureckich. Śladem tych tragicznych dziejów jest nazwa parku, pochodząca od tureckich słów: kale (twierdza) oraz meydan (pole bitwy). Wielokrotnie odbudowywane lub przebudowywane mury w chwili obecnej stanowią kanwę niezwykłej przestrzeni parkowej. Niektórzy zaszywają się w samotności na ustronnych ławeczkach, inni korzystają z atrakcji zbiorowych, jak choćby ze stolików do gier, jeszcze inni oglądają stałe albo tymczasowe plenerowe wystawy, kolejni podziwiają panoramę z platform widokowych, a pozostali uprawiają sport lub po prostu spacerują.











Twierdza Kalemegdan znakomicie łączy w sobie funkcje rekreacyjne, historyczne, kulturalne, edukacyjne i religijne. Dwie zlokalizowane w fortyfikacji cerkwie, Ružica oraz Sveta Petka, przyciągały niewyobrażalne tłumy podczas jednego z prawosławnych świąt. Wspominałam wcześniej o Ogrodzie Zoologicznym, wykorzystującym naturalny potencjał tego miejsca. Obejrzeć tutaj można również zabytkowe uzbrojenie z wielu krajów. Polskim akcentem w Muzeum Wojskowym jest tankietka TKF, unikalny czołg rozpoznawczy produkowany w zakładach Ursusa w latach trzydziestych, przed wybuchem II wojny światowej. 




Nasuwa się smutna refleksja: dlaczego elementy Twierdzy Kraków nie mogłyby pełnić podobnych funkcji u nas? Dlaczego krótkowzroczne władze naszego miasta pozwalają na zabetonowanie każdego skrawka zieleni? Dlaczego nasze dziedzictwo historyczne i kulturowe musi ulegać degradacji z powodu indolentnych decyzji urzędniczych marionetek na usługach pazernych firm developerskiej?