Kalendarium

* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

wtorek, 26 listopada 2019

Niedoświetlenie

w ciemnopopielatym prologu
snują się nasze cienie

przecież
umarliśmy
kiedy zgasły
neony lata


zahibernowana poezja
leży pod stertą liści

które
przytulają
puste wersy
kolcami jeży


środa, 9 października 2019

Limeryk cypryjski

Raz w swoim Jedyna rodzaju
Na Ziemi marzyła o raju.
Na Cyprze kociaki
Stworzyły jej taki,
Lecz trzeba powrócić do kraju...


piątek, 27 września 2019

Kolebka renesansu

Florencja powitała nas muzyką i kolorami. Nie wiem, czy błądzę w labiryncie przypadków, czy może to kolejny dowód, że jestem dzieckiem szczęścia. Bandierai degli Uffizi, "Sbandieratori Ufficiali di Firenze", czyli grupa rekonstrukcyjna oficjalnie reprezentująca miasto, na zmianę warty przy wejściu do Palazzo Vecchio zaprasza sporadycznie, najwyżej w jedną niedzielę miesiąca, w dodatku z klauzulą bezdeszczowej pogody. Chmury wisiały złowieszczo, ale litościwie wstrzymały atak do późnego popołudnia i pozwoliły nam podziwiać stroje, herby oraz insygnia charakterystyczne dla Republiki Florenckiej w XVI wieku. Pokaz był bajeczny. Poczucia humoru i pomysłowości Florentczykom na pewno nie brakuje. Na liście lokalnych wynalazków można znaleźć okulary i fortepian. Tutaj debiutowała opera. Florenem, złotą monetą bitą od 1525 r., posługiwano się w Europie, podobnie jak obecnie euro. Szczególnie urzekły mnie okienka do sprzedawania wina bezpośrednio z pałacowych piwniczek, takie jak widoczna na zdjęciu Buchetta di Palazzo Antinori.



W moim subiektywnym rankingu cudów architektury na pierwszej pozycji uplasowały się ex aequo dwie budowle. Łukowy most Ponte Vecchio nad rzeką Arno uwodzi maleńkimi domkami, przyklejonymi nieco chaotycznie i wspartymi drewnianymi masztami. Początkowo działały tutaj sklepy cechu rzeźników, przeniesionych z ulic Florencji z pobudek, delikatnie mówiąc, estetycznych i higienicznych. Pod koniec XVI wieku miejsce targu mięsno-rybnego zajęły warsztaty jubilerów i złotników. Równie zachwycająca jest katedra Santa Maria del Fiore. Charakterystyczna ceglana kopuła, którą zaprojektował Filippo Brunelleschi, waży 37000 ton i wbrew sceptykom oraz prawom grawitacji wyjątkowo spokojnie przygląda się rozwojowi miasta od 1436 r.








wtorek, 24 września 2019

Granaty, krowy i czaple

Właściwie powinnam degustować wino, ale oddaliłam się angielskim krokiem. Lampka wina pasuje mi wieczorową porą, podczas kontemplacji dzieł sztuki na wernisażu albo w znacznie bardziej romantycznej i kameralnej scenerii. Wolałam zachwycać się przyrodą, oddychać oliwkowym powietrzem i obserwować codzienność rogacizny. Nad moją głową pękały granaty, kusząc słodyczą swoich nasion. Krowy hodowane w winnicy należą do rasy Bianca Modenese, zwanej alternatywnie Bianca Valpadana. Przepiękny przykład symbiozy dają ptaki, towarzyszące pasącemu się bydłu. Czapla złotawa (Bubulcus ibis) poza okresem lęgowym jest cała biała. W szacie godowej wierzch głowy, pierś i grzbiet przybierają pomarańczowe zabarwienie, a dziób i nogi stają się czerwonawe.




poniedziałek, 23 września 2019

Manhattan po włosku

San Gimignano nazywane jest średniowiecznym Manhattanem lub miastem wież. Ten cud architektoniczny powstał z bardzo przyziemnych pobudek: odwiecznej rywalizacji międzyludzkiej, chęci zaimponowania sąsiadom i pychy. Najstarsza wieża Rognosa została wzniesiona na początku XIII wieku. Na mocy rozporządzenia z 1255 r. zabroniono osobom prywatnym wznosić wyższe od niej budowle, jednak dwie najbogatsze rodziny, Ardinghelli oraz Salvucci, niebawem zbudowały wieże o zbliżonej wielkości, aby udowodnić swoją własną potęgę. Nad miasteczkiem góruje znacznie późniejsza Torre del Podestà, zwana także Torre Grossa, która mierzy 54 metry. Do czasów współczesnych zachowało się 14 wież: Torri degli Ardinghelli, Torre dei Becci, Torre Campatelli, Torre Chigi, Torre dei Cugnanesi, Torre del Diavolo, Torre Ficherelli o Ficarelli, Torre Grossa, Torre di Palazzo Pellari, Torre Pettini, Torre Rognosa oraz Torri dei Salvucci. Dzwonnica przy katedrze (Campanile della Collegiata di San Gimignano) i dom-wieża Pesciolini (Casa-torre Pesciolini) mają nieco inne cechy, więc nie są wliczane do ogólnych statystyk.


W samym miasteczku obecność wież wydaje się niezauważalna. Nie każdy chodzi z nosem w chmurach. Turyści raczej zaglądają do muzeum tortur, które u mnie przegrało ze sklepikiem z lawendą. Prawdziwe piękno kamiennej zabudowy ukazuje się dopiero w pewnej odległości. Chętnie obeszłabym całe wzgórze, na którym leży San Gimignano, aby uchwycić panoramę z różnych perspektyw. Na spacer zabrakło jednak czasu, więc muszę zadowolić się widokiem z jednej z okolicznych winnic, Poza tym, nie znam włoskich zwyczajów i nie wiem, czy można tak sobie bezkarnie biegać z aparatem fotograficznym po prywatnych polach.








piątek, 20 września 2019

Maria i Katarzyna

Właściwie w każdym włoskim mieście Maryja posiada pomocnika w duchowej opiece nad wiernymi. Patronem Arezzo jest św. Donat. O mieszkańców Cortony troszczy się św. Małgorzata. Pieczę nad San Gimignano sprawują św. Geminian i św. Fina (Serafina). Mieszkańcy Florencji modlą się do św. Zenobiusza i św. Barnaby Apostoła. Patronką Lukki jest św. Zyta. Piza za swojego boskiego pośrednika obrała św. Rajnera. Oczywiście, Matka Boża jest najważniejsza, o czym świadczą nie tylko jej liczne wizerunki na fasadach kamienic, ale także bardziej subtelna symbolika. Przykładem może być tutaj półkolisty i opadający skośnie w dół plac Piazza del Campo w Sienie, którego kształt ma przypominać płaszcz Maryi Panny. 

Pierwsze trzy fotografie prezentują św. Katarzynę, której mieszkańcy Sieny najchętniej powierzają w modlitwie swoje doczesne troski. Warto zwrócić uwagę na motywy zwierząt, gęsi oraz sowy, które pojawiają się tutaj na wizerunkach Madonny z dzieciątkiem. Do mojej kolekcji ikonografii maryjnej dochodzi również kolejna łacińska sentencja umieszczona w naściennej kapliczce: Ave, gratia plena (Bądź pozdrowiona, pełna łaski).






środa, 18 września 2019

Piękno, sztuka, doskonałość

Obok marmurowej bryły katedry Santa Maria Assunta nie można przejść obojętnie. Przykuwa uwagę, dotyka zmysłów, zaprasza do środka. Fasada przypomina delikatną koronkę. Styl romański przeplata się z włoskim gotykiem. Prace rozpoczęto ok. 1220 r. Projekt zakładał budowę znacznie większej świątyni, jednak epidemia dżumy, która zdziesiątkowała mieszkańców miasta, pokrzyżowała plany. Wprowadzone w tych smutnych okolicznościach zmiany okazały się korzystne dla Duomo di Siena, ponieważ w obecnym kształcie budowla wydaje się po prostu idealna. Wewnątrz katedry natomiast swoje natchnione historie opowiadają Antonio Federighi, Michelangelo, Donatello, Nicola Pisano, Tino di Camaino, Ventura Salimbeni, Giovanni Da Verona, Lorenzo di Pietro (Vecchietta), Alessandro Casolani, Mattia Preti, Gian Lorenzo Bernini, Dietisalvi di Speme, Gian Lorenzo Bernini i wielu innych niezwykłych artystów...