Przed Wami kolejna porcja mozaikowych portretów z murów belgradzkiego zoo, tym razem wielkie, dzikie koty.
Kalendarium
* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice
niedziela, 26 października 2014
sobota, 25 października 2014
Kocia mozaika
W części Twierdzy Kalemegdan w Belgradzie znajduje się Ogród Zoologiczny. Mur, zarówno od zewnątrz, jak i od środka, ozdobiono mozaikami przedstawiającymi rozmaite zwierzęta. Z racji mojej słabości do kociaków w pierwszej kolejności pokażę Wam artystyczne wariacje na ich temat.
Etykiety:
Daleko od domu,
Dekoracje,
Sztuka
piątek, 24 października 2014
Pozdrowienia z Belgradu
Twierdza Kalemegdan w Belgradzie to idealny przykład zagospodarowania dawnej fortyfikacji i stworzenia ogólnodostępnego parku dla mieszkańców i turystów. Na razie pozdrawiam Was wakacyjnie, a więcej o tym miejscu opowiem już po powrocie.
Etykiety:
Daleko od domu
czwartek, 23 października 2014
Wernisaż wystawy Barbary Burówny
Na spotkanie z kotami namawiać mnie nie trzeba. Koci wernisaż od razu trafił na moją listę wydarzeń obowiązkowych i wielce pożądanych. W dniu 9 października 2014 r. w Galerii Szalom koty królowały zarówno w malarstwie, jak i w poezji. Zostały sportretowane przez Barbarę Burównę, a otwarciu wystawy towarzyszyła prezentacja wierszy Franciszka Klimka z miauczącymi bohaterami w roli głównej. Przy okazji świętowaliśmy urodziny tego wspaniałego poety.
Koty rozsiadły się na ławeczkach, fotelach, kanapach i wśród kwiatów, pozowały samotnie albo stadnie, często pojawiały się przy nich anioły symbolizując ciepłą atmosferę, jaką sierściuchy wnoszą do domu. Część obrazów przedstawiających właścicieli ze swoimi pupilami kojarzy mi się ze stylem Leonarda da Vinci i jego "Damą z gronostajem". Zainteresowałam się też wyjątkowo czasochłonną pracą, na której każdą dekoracyjną kropeczkę na pierwszym planie naniesiono osobno.
Sztuczne oświetlenie nieco przekłamuje kolorystykę, więc zapraszam Was na ul. Józefa 16. Możecie tam obejrzeć nie tylko te piękne koty. Na ścianach galerii zawisło o wiele więcej płócien z rozkosznymi pyszczkami. Każdy obraz został przez artystkę nazwany, a ten pod którym sfotografowałam się z Barbarą, zupełnie przypadkowo nosi tytuł "Monika".
Z Barbarą Burówną
Franciszek Klimek Barbara Burówna
Koty rozsiadły się na ławeczkach, fotelach, kanapach i wśród kwiatów, pozowały samotnie albo stadnie, często pojawiały się przy nich anioły symbolizując ciepłą atmosferę, jaką sierściuchy wnoszą do domu. Część obrazów przedstawiających właścicieli ze swoimi pupilami kojarzy mi się ze stylem Leonarda da Vinci i jego "Damą z gronostajem". Zainteresowałam się też wyjątkowo czasochłonną pracą, na której każdą dekoracyjną kropeczkę na pierwszym planie naniesiono osobno.
Sztuczne oświetlenie nieco przekłamuje kolorystykę, więc zapraszam Was na ul. Józefa 16. Możecie tam obejrzeć nie tylko te piękne koty. Na ścianach galerii zawisło o wiele więcej płócien z rozkosznymi pyszczkami. Każdy obraz został przez artystkę nazwany, a ten pod którym sfotografowałam się z Barbarą, zupełnie przypadkowo nosi tytuł "Monika".
Etykiety:
Artykuły,
Literatura,
Sztuka
Subskrybuj:
Posty (Atom)























































