Kalendarium

* 17 lipiec 2016 r. - Festiwal Etnomania w Wygiełzowie
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

niedziela, 9 lipca 2017

Dom ciszy

Na czas wakacji mądre książki powróciły do biblioteki. Uzależnione od czytania oczy zawiesiły się na bogato wyposażonym regale w hiszpańskim apartamencie. Zdecydowałam się na noblistę. Na pierwszy ogień poszedł Orhan Pamuk i jego "Dom ciszy". Zapowiadał się smakowity torcik z wisienką, ale trafiłam na zakalec. Niezwykły potencjał fabuły został zmarnowany. Sekrety, które powieść obiecywała wyjawić, pozostawiły po sobie zawieszone w próżni pytania.

Owszem, styl narracji, a więc naprzemienne opowiadanie historii z perspektywy kilku osób, wciąga czytelnika, ale dla bohaterów wydaje się ciasnymi klatkami, w których każdy z nich pozostaje zamknięty. Spokrewnieni, ale obcy dla siebie, ludzie połączeni pachnącym stęchlizną domem, zakurzonym, martwym emocjonalnie. Moralność nie istnieje. Zło nie zostaje ukarane. Wręcz przeciwnie. Ofiara staje się dożywotnim sługą swojego kata.

Miałam nadzieję, że archiwum w miasteczku zdradzi wszystkie rodzinne tajemnice i obudzi wartką akcję, ale sfrustrowanego historyka interesowały bardziej ceny towarów z innej epoki niż losy własnej familii. Wszystkie postaci okazały się płytkie i małostkowe. Ich rozmowy były mdłe, słowa nie przedstawiały żadnej wartości, zawierały w sobie jedynie puste formuły, które wypadało z siebie wyrzucić, nie oczekując żadnej odpowiedzi, a nawet jej nie słuchając. Słowa odbijały się od muru wzajemnej obojętności. Podważony został całkowicie sens realizacji własnych marzeń. Diamenty, które miały się zamienić w wielką encyklopedię, rewolucjonizującą Turcję, stały się bezwartościowym popiołem w piecu. Młodzieńcze miłości rozbijały się o materializm i politykę. I nie mogę oprzeć się wrażeniu, że życie każdego z bohaterów było zwyczajnie nudne. Wielu z nich topiło tę beznadzieję w alkoholu. Jedynym zaskakującym dla mnie momentem była śmierć, zupełnie niepotrzebna i szybko zatuszowana przeniesieniem narracji na odizolowane piętro, do królestwa ciszy, samotności i zmarnowanego życia. Pozostało tylko rozczarowanie, nie tylko losami tureckiej rodziny, ale całą powieścią, gdyż pierwsze strony obiecywały odkrycie mrocznej historii nie tylko przed czytelnikiem.


1 komentarz:

  1. Appreciating the hard work you put into your site and detailed information you present.
    It's nice to come across a blog every once in a while that isn't the same
    outdated rehashed information. Wonderful read! I've bookmarked your site and I'm including your RSS feeds to my Google account.

    OdpowiedzUsuń