Kalendarium

* 17 lipiec 2016 r. - Festiwal Etnomania w Wygiełzowie
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

niedziela, 1 stycznia 2017

Noworoczne postanowienie

Na styku lat zawsze pojawiają się refleksje. W ogólnym bilansie to był dobry dla mnie rok. Sporo rzucało mnie po Polsce. Odwiedziłam wielu wspaniałych ludzi. Zawarłam nowe przyjaźnie. Odkrywałam kolejne zakątki świata. Zwiedzałam Litwę, Łotwę, Estonię, Rosję, Ukrainę oraz Albanię, a na Słowację wracałam niczym bumerang. Pakowałam do głowy tomy akademickiej wiedzy na temat historii, religii, kultury, psychologii i filozofii. Zaglądałam do muzeów i galerii. Realizowałam rozmaite twórcze projekty. A jaka była ciemna strona minionego roku? Choroby nazbyt blisko podchodziły do osób, które kocham. Bezsilność w takich sytuacjach podcina skrzydła, ale zawsze z nadzieją patrzę w przyszłość. Nie planuję niczego. Zmiany przyjdą same. Najważniejszą będzie przeprowadzka. Postanowienie noworoczne mam jedno: w tym roku odwiedzę wszystkich* przyjaciół, którym moją wizytę obiecałam. Życie jest zbyt krótkie, aby przekładać spotkania w nieskończoność i brukować piekło dobrymi chęciami.


Moje jedyne pragnienie, w którego spełnieniu odnajdę szczęście, wychodzi poza moje ego: chciałabym, żeby mojej Rodzinie nadchodzący rok przyniósł zdrowie. 
A Wam z całego serca życzę spełnienia najskrytszych marzeń, odkrycia najpiękniejszych tajemnic świata oraz skutecznej realizacji planów na 2017 rok.


* Nie dotyczy osób, przed odwiedzeniem których powstrzymuje mnie biurokracja wizowa. Ale co się odwlecze, to nie uciecze.


5 komentarzy:

  1. Gdyby nie urzekło mnie: "Życie jest zbyt krótkie, aby brukować piekło dobrymi chęciami", nie byłabym sobą. Ament.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak. Niedługo w szkołach zamiast lektur obowiązywać będą cytaty ze mnie.

      Usuń
  2. "Nie planuję niczego. Zmiany przyjdą same. " to ja zabieram sobie na ten rok - ten fragment Twojego tekstu 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę, aby przyszły wyłącznie takie pozytywne ;)

      Usuń
  3. Moniu,a ja nie planuje i nie obiecuje. Robię ile zdołam,a jak uda się coś więcej to super,jak nie to głowy sobie nie urwę 😉. Też miałam chyba podobny rok do Twojego jesli chodzi o choroby i najbliższe otoczenie,ale zbyt mocno wierzę by nawet w kroplach łez nie zobaczyć światła nadziei 😊

    OdpowiedzUsuń