Kalendarium

* Od 5 do 30 września 2017 r. - piesza pielgrzymka do Santiago de Compostela
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

czwartek, 16 listopada 2017

Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków

Nagłówki bywają mylące. Nic nie jest takim, jakim się wydaje. Ale od początku. Wolnego czasu nie mam nawet w ilościach homeopatycznych. W poniedziałkowy poranek stoczyłam walkę ze swoją wewnętrzną kotowatością i już miałam z tarczą wyjść w zimną, mokrą rzeczywistość, kiedy nagle w skrzynce wyświetliła się zaskakująca promocja: 270 minut gratis. Tłumacząc na język polski: odwołano zajęcia na uczelni. Bonus czasowy wykorzystałam na rękodzieło. Nie zdążyłam wykończyć, ale odłożone połówki prac ułożyły się w kompozycję skojarzeniową. W zamierzeniu główki nie mają nic wspólnego z królewną Śnieżką i siedmioma krasnoludkami, nie mogę jednak powstrzymać się przed dopasowaniem imion. Zatem od lewej: Śpioszek, Gapcio, Wesołek, Nieśmiałek, Mędrek, Apsik, Gburek. 


A może macie inną koncepcję? Prawdziwe przeznaczenie kasztanowych głów zdradzę w następnym poście. Niebawem.


niedziela, 12 listopada 2017

The elf on the shelf

Aż trudno uwierzyć, że pomysł stworzenia Elfa-sygnalisty nie narodził się w Polsce. Tradycyjnie elfy pomagają Świętemu Mikołajowi rozdawać prezenty. Ten woli bezczynnie siedzieć na półce i obserwować zachowanie dzieci, aby później niezwykle uprzejmie donieść, czy zasłużyły na świąteczne podarki. Moja wersja demo powstała z kasztana (jako głowa) i szyszki (jako tułów). Do tego dorzuciłam ścinki białego i czerwonego materiału, cekiny i sznurki. Jeśli elfowi znudzi się pozycja siedząca, można go zawiesić. Prędzej czy później moda na kapusia dotrze do nas, na razie jednak wysyłam go do Włoch.




poniedziałek, 6 listopada 2017

Sacrum w Krakowie

- Jakie piękne zdjęcie! - pisnęłam w zachwycie, patrząc na fotografię Marcina. - Muszę takie mieć!

I pobiegłam z aparatem w stronę zrujnowanego domu, na którego elewacji sacrum spotkało się z profanum. Przypadkowa kompozycja doskonale ukazuje zderzenie kultu religijnego z życiem codziennym. Na jednej ścianie zatrzymały się światy równoległe. Okno przypomina świecki ołtarzyk. Marcin zapomniał mnie uprzedzić, że polowanie na słoiki może być niebezpieczne. Nagle z budynku wyskoczył szczekający staruszek. Ruszył w moim kierunku uzbrojony w coś na kształt wideł. Jego agresja słowna przerwała próby uchwycenia idealnego kadru. Uciekłam z piskiem podeszew, a jeszcze kilometr dalej słyszałam ujadanie rozjuszonego właściciela.



Serdecznie zapraszam na ogólnopolską konferencję naukową poświęconą sakralnej historii Krakowa i moją prelekcję. Referat, dla ilustracji którego ryzykowałam życiem, wygłoszę 9 listopada 2017 r. o godzinie 14:35 w Collegium Witkowskiego przy ul. Gołębiej 13, w sali 17. Szczegółowy program na plakacie.  




niedziela, 5 listopada 2017

Miśkołaj

Świąteczny niedźwiadek powstał niemal w całości z odzysku. Nowe były jedynie nici i koralik, który pełni funkcję noska. Zastanawiam się, czy zdążę zwizualizować wszystkie moje pomysły, bo w rzeczywistości okazują się o wiele bardziej czasochłonne niż w wyobraźni, a muszą za trzy tygodnie dotrzeć do pewnego włoskiego miasteczka. To dopiero druga praca. Może powinnam obudzić ufoki?



piątek, 3 listopada 2017

Sezon na łosia

Proszę państwa, oto łoś.
Łoś jest niespokojny coś,
Bo dochodzą plotki doń,
Że myśliwi czyszczą broń.

Zanim padnie jakiś strzał
Albo cała salwa z dział,
Łoś bierze nogi za pas
I ucieka, póki czas.

Szuka kraju, w którym rząd
Wie, że odstrzał to jest błąd.
Gdzie pomysłów głupich brak
I bezpieczny będzie ssak.

Gdzie rozsądku słychać głos,
Jak poprawić zwierząt los.
Gdzie szanuje się ten świat,
Aby przetrwał setki lat.

Na odchodne krzyczy łoś:
"Przyroda ma tego dość!
Szyszce dobrą radę dam:
Wypchaj się, sadysto, sam!"



W dniu myśliwych urodził się łoś, dając drugie życie pokiereszowanemu przez szczeniaka kocykowi. Poza ekologiczną świadomością, pluszak może się pochwalić wielkim sercem, bo w ramach planów emigracyjnych zamierza charytatywnie wesprzeć stoisko Joanny na kiermaszu świątecznym we Włoszech.


czwartek, 2 listopada 2017

Mors certa, vita incerta

Fotoreportaż przygotowany w ramach warsztatów dokumentacji audiowizualnej.





środa, 1 listopada 2017

Dom Wszystkich Świętych

Na cmentarze nie zaglądamy dobrowolnie i z pewnością nie w poszukiwaniu piękna. Warto spojrzeć na arcydzieła sztuki kamieniarskiej zawieszone w ciszy i melancholii. Wiele z nich niszczeje i równocześnie zanika pamięć o osobach, dla upamiętnienia których te pomniki powstały. Opuszczonym zmarłym możemy podarować modlitwę. Na fotografiach zapisałam kadry z nekropolii w Krakowie i Sandomierzu.







czwartek, 12 października 2017

Obraz

Na początku była miłość,
Delikatna, pastelowa.
Chciałeś nosić mnie na rękach
I szeptałeś czułe słowa.

Rysowałeś kredą serca
Na każdym mijanym murze
I codziennie na śniadanie
Wręczałeś pąsową różę.

Żółć nas nagle poplamiła,
Kiedy odkryłeś ze smutkiem, 
Że głębokie mam dekolty,
A sukienki są za krótkie.

Czerń pokryła wnet pejzaże
Na płótnie naszej sielanki.
Oskarżyłeś mnie o zdradę
I... odszedłeś do kochanki.

Wypaliło się uczucie, 
Popiół zasypał wspomnienia.
Otrząsnęłam się z szarości
W kilku mokrych oka mgnieniach.

Zbijam z desek nową ramę.
Tło wypełni jasna zieleń.
Lecz kto trafi na plan pierwszy?
Oblubieniec czy znów jeleń?


poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Opowieści ogrodowe

Ogrody wciągają. Każdy mieszczuch łaknie zieleni. Praski kompleks ogrodowy to nie tylko dotyk natury, ale także kontakt z historią, mitologią i sztuką. Założenie powstało na renesansowym planie, ale dominuje styl barokowy, choćby w architektonicznych sztuczkach czy w podziale na części za pomocą boskietów, wysokich żywopłotów. Sam Albrecht von Wallenstein był postacią niezwykle kontrowersyjną, ale fantazji odmówić mu nie można. Półotwartą na ogród pałacową salę Terrena, wysoką na dwie kondygnacje, zdobią freski przedstawiające greckich bogów. Większość rzeźb i fontann stworzył Adrian de Vries. Odlane z brązu postaci i stwory odległe są od dyplomatycznej wersji mitologii serwowanej przez Parandowskiego. Dominują sceny przemocy i walki, leje się pot, krew i łzy. Obok woliery, w której mieszkają ogromne sowy, zbudowano dziwaczną konstrukcję imitującą sztuczną grotę. W naciekach dostrzec można węże, żaby i demoniczne twarze.









niedziela, 20 sierpnia 2017

Kokoszka

W praskim ogrodzie spotkałyśmy również ptactwo wodne. Kokoszka (Gallinula chloropus) funkcjonuje pod nazwami kokoszka wodna, kokoszka zwyczajna lub kurka wodna. Mnie oczywiście najbardziej urzekło czeskie określenie: Slípka zelenonohá. Nogi, z długimi palcami przystosowanymi do chodzenia po wodnej roślinności, rzeczywiście są zielone. Kokoszka charakteryzuje się czerwoną płytką na czole i czerwoną nasadą dzioba, którego koniec jest żółty.



Kokoszkowe dzieci bardziej przypominają potomstwo listonosza niż swoich prawowitych rodzicieli. Młodzież ma znacznie jaśniejsze upierzenie, a na dwukolorowe zabarwienie dzioba musi jeszcze poczekać. Wpis dedykuję Róży i obiecuję więcej ornitologicznych postów w przyszłości.




sobota, 19 sierpnia 2017

Polowanie na ogony

Człowiek naiwny ślepo wierzy we wszystko, co w internetach zobaczy. Kusili bajecznymi zdjęciami, ogony obiecywali, zapewniali, że praskie pawie zawsze chętnie przed gośćmi prezentują się w pełnej krasie. W Ogrodach Wallensteina (Valdštejnska zahrada) natrafiłyśmy na osobniki, które do sieci nie zaglądają. Samce i samice solidarnie ignorowały naszą wizytę. Jeden ptak udawał kwokę wysiadującą jajka. Drugi podszedł dostojnie i nakrzyczał jak przekupka. Trzeci spojrzał z pogardą i na pięcie się odwrócił. Czwarty ukrył się za żywopłotem. Piąty uznał, że właściwie to skrzydła ma najpiękniejsze. Szósty schował się na drzewie. Paw królewski (Pavo cristatus) nazywany jest również zwyczajnym, niebieskim lub indyjskim. Widoczne na zdjęciach albinosy są hodowlaną mutacją gatunku. Ogonów nie będzie. Przyjechałyśmy poza okresem godowym, więc samce zdążyły już je zrzucić. Musimy wrócić wiosną.