Kalendarium

* 17 lipiec 2016 r. - Festiwal Etnomania w Wygiełzowie
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

piątek, 21 lutego 2014

Animacja po czesku

W poniedziałkowy wieczór, 17 lutego br., wybraliśmy się z Maćkiem do Klubu Gwarek na imprezę pod tytułem "Czeski film z Etiudą&Animą". Zdziwiliśmy się, że tak niewielu widzów pojawiło się na tym przeglądzie animacji zza naszej południowej granicy. Nie dość, że zapowiadało się bardzo dobre kino, to wstęp był wolny, lokalizacja ściśle w studenckim środowisku, a organizatorzy kusili dodatkowo nagrodami dla uczestników. Z drugiej jednak strony, tak niska frekwencja podniosła moje konkursowe szanse i z projekcji wyszłam obładowana prezentami.


Zobaczyliśmy zestaw skomponowany z trzynastu czeskich produkcji i jednej słowackiej. Do rysunkowego świata zaprosili nas: Dyrektor Artystyczny MFF Etiuda&Anima, Bogusław Zmudziński, i prezes Dyskusyjnego Klubu Filmowego Rotunda, Marta Chwałek. Zgodnie z zapowiedziami w słowie wstępnym prowadzących, poziom wyświetlonych filmów był bardzo zróżnicowany. Niektóre rozbawiły nas do łez, niektóre zachwyciły, ale zdarzyły się również wyjątkowo słabe etiudy. Nie udało mi się znaleźć wszystkich w Internecie, a chętnie obejrzałabym ponownie, szczególnie te pozycje usytuowane na topie mojej listy.

Marta Chwałek, Bogusław Zmudziński

Mój subiektywny ranking przedstawia się następująco:
1. CIZINEC / OBCY / ALIEN, reż. Martin Máj, prod. FAMU, Czechy 2013, 7’
2. PRVNÍ RYBKA / PIERWSZA RYBA / THE FIRST FISH, reż. Veronika Göttlichová, prod. UTB, Czechy 2012, 13’
3. PANDY / PANDAS, reż. Matúš Vizár, prod. FAMU, Czechy 2012, 12’
4. ODVÁŽNÝ MLADÝ MUŽ / ODWAŻNY MŁODY MĘŻCZYZNA / THE DARING YOUNG MAN ON THE FLYING TRAPEZE, reż. Vladimír Daťka, prod. UTB, Czechy 2012, 4’
5. PŘEPADENÍ / NAPAD / THE ROBBERY, reż. Jan Saska, prod. FAMU, Czechy 2012, 2’
6. MĚSTO NAD LABEM / MIASTO NAD ŁABĄ / THE TOWN ON THE ELBE, reż. Bára Zadražilová, prod. VŠUP, Czechy 2012, 3’
7. ANOTHER WORLD / INNY ŚWIAT, reż. Matyáš Trnka, prod. FAMU, Czechy 2012, 2’
8. CESTA / PODRÓŻ / THE TRIP, reż. Ondřej Dolejší, prod. FAMU, Czechy 2012, 6’
9. NEKUDRŇ / NIE SKRĘCAJ SIĘ / DON’T BE CURLY, reż. Veronika Jelínková, prod. UTB, Czechy 2012, 7’
10. BUBLINA / BAŃKA / BUBBLE, reż. Mária Oľhová, prod. VŠMU, Słowacja 2012, 8’
11. DUŠE / DUSZA / SOUL, reż. Tereza Vostradovská, prod. VŠUP, Czechy 2012, 4’
12. KDE ROSTOU MOTÝLI / SKĄD SIĘ BIORĄ MOTYLE / WHERE DO THE WILD BUTTERFLIES GROW, reż. Vlaďka Macurová, prod. UTB, Czechy 2012, 6’
13. POD VODOU / POD WODĄ / UNDER WATER, reż. Denisa Faltýnková, prod. University of Ostrava Fine Arts, Czechy 2012, 4’
14. ANIMUS ET AQUA, reż. Michaela Hoffová, prod. FAMU, Czechy 2012, 11’

Zdecydowanie najlepszy, moim zdaniem, był filmik zatytułowany "Obcy". Szczęśliwie znam kilka języków obcych, ale w czasie moich licznych podróży zdarzyło się, że nawet wymachiwanie rękami nie pomagało w nawiązaniu komunikacji z tubylcami. Etiuda tryska czarnym humorem i zaskakuje świetnymi skojarzeniami, jak np. przedstawieniem planu miasta w formie labiryntu.

"Pierwsza ryba" to piękna, plastelinowa opowieść o rybaku łowiącym wspomnienia w kształcie ryb i dziewczynce ukrywającej marzenia w muszlach. Losy bohaterów splatają się w momencie, kiedy na haczyku wędki pojawia się obraz z przeszłości dziewczynki.

Zabawną i absurdalną historię ewolucji ukazano w filmie "Pandy". Doszukiwanie się szczurzych genów w tych słodkich misiach świadczy o nietuzinkowej wyobraźni reżysera. Szczególnie spodobał mi się komediowy pomiar energii zwierząt, nawiązujący do gier komputerowych.

"Odważny młody mężczyzna" to teledysk do piosenki zespołu Vypsaná fixa, smutnej ballady o samotności i marzeniu o miłości. Kapitalnie wykorzystano symbolikę sygnalizacji świetlnej i plastyczne przejście od niej do gwiazd, aby finalnie powrócić do głównego bohatera.

"Napad" przypomina mi przygody Gangu Olsena.

"Miasto nad Łabą" punktuje sentymentalną piosenką, która towarzyszy młodej dziewczynie w podróży do nowego domu.

Kompletnym zaskoczeniem w "Innym świecie" okazuje się brak możliwości podłączenia tradycyjnej książki do prądu.

Zamiłowanie autorów do wątku przemieszczania się objawiło się również w "Podróży", a zawartość różowej koperty zmusza do refleksji.

"Nie skręcaj się", z racji skaczących obrazów, nie jest wskazane dla osób cierpiących na epilepsję. Nastolatki naprawdę miewają problemy, nie tylko z włosami.

Boję się wody, więc na basen nie chodzę. Po obejrzeniu "Bańki" utwierdzam się w mojej decyzji, skoro podczas pływania można zajść w ciążę. Woda jako metafora tego, co może ludzi połączyć albo podzielić, ale w tym przypadku z obowiązkowym happy endem.

"Dusza", ambitna pod względem scenariusza, straciła u mnie z powodu techniki animacji. Nie lubię obrazów sadzą malowanych. Film opowiada o poznawaniu samego siebie, o konieczności pogodzenia się z własnym sumieniem, które towarzyszy nam jak cień w kształcie potwora.

Jako dobry pomysł, ale niedokończony i zawieszony w próżni, odbieram etiudę "Skąd się biorą motyle". Czegoś mi tutaj zabrakło.

"Pod wodą" zadziałało na mnie drażniąco - pasożyt, który zamiast dziękować swojej żonie za miłość i opiekę, traktuje małżeństwo jako niewolę, po prostu nie mieści się w moich granicach tolerancji.

I na koniec najsłabszy punkt wieczoru. Cyborga snującego się z głową swojego partnera po chaszczach w "Animus et aqua" oceniam jako tandetę. 


4 komentarze:

  1. Fajne wydarzenie Chętnie bym obejrzała pare filmów :)
    a kofola znay napój czeski ;)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nagród była cała torba i wszystkie równie smaczne ;)

      Usuń
  2. Za moich czasów był na Rymonta, teraz to nie wiem, ale maraton filmowy był dobrym wydarzeniem

    OdpowiedzUsuń
  3. Gwarek nadal jest w tym samym miejscu, ale wnętrze przeszło (bardzo pozytywny) lifting ;)

    OdpowiedzUsuń