Kalendarium

* 17 lipiec 2016 r. - Festiwal Etnomania w Wygiełzowie
* bezterminowo: Akcja społeczna Zielone Bronowice

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Wernisaż wystawy Kamila Sipowicza

W sobotę 18 stycznia 2014 r. w Pauzie In Garden w Małopolskim Ogrodzie Sztuki otwarto wystawę Kamila Sipowicza zatytułowaną "Transmandale". Na kawiarnianych ścianach zawisło dziewięć kolaży wpisanych w tybetańskie okręgi.


Z Kamilem Sipowiczem

Charyzma Kamila Sipowicza przyciągnęła tłumy. Połączenie duchowości oraz mistycyzmu buddyjskich mandali z aktualną, często perwersyjną, tematyką współczesnej popkultury sprowokowało wiele pytań. Rozmowę z autorem poprowadził Piotr Zdybał. Nie mam czasu na oglądanie telewizji ani czytanie gazet, a jednak z każdej strony atakuje mnie szum informacji o zakrzywieniach umysłowych, zwłaszcza w świecie celebrytów czy polityków. Bez tej wernisażowej debaty nie potrafiłabym wskazać oczu ojca Rydzyka ani odpowiedzieć na pytanie, co to jest gender.


Kamil Sipowicz                                                       Piotr Zdybał i Kamil Sipowicz

Z oddali prace wydają się bajecznie kolorowe, wprawione w ruch kręcą się filuternie wokół własnej osi. Z bliska - szokują, uświadamiają ogrom zła podstępnie zalewającego ludzkie dusze. Profanum dokonuje gwałtu na sacrum. Harmonia nagle przechodzi w chaos. Wszystko spowite jest aurą halucynogenną i głęboką metaforyką.

W kręgach mandali czerwonej prostytutki spotykają się ze świętymi oraz z feministkami, w centrum zaś czuwa wschodnia bogini. Mandala faszystowska uświadamia jak dalece symbol szczęścia został zniekształcony, by stać się identyfikatorem masowej zagłady. Mandala żydowska przedstawia archiwalne fotografie i ryciny z okresu okupacji. Na mandali radzieckiej wyuzdane, otyłe kobiety otaczają te osławione przez propagandę, a dla złagodzenia ciężaru siermiężnych symboli, takich jak traktory czy godła republik, na środku tańczy baletnica.

Ze względu na dużą ilość nagości, wystawę polecam osobom pełnoletnim. Transmandale oglądać można do 28 lutego.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz